Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą seria. Pokaż wszystkie posty

Stalowe skrzydła

 

Wydawnictwo Mięta Angelika Grajek 

Na początek powiem, że to moja pierwsza styczność z twórczością Autorki, a historia pochłonęła mnie od pierwszej strony.

Poznajemy smutną historię, w moim odczuciu jest w gotyckim klimacie - suknie, brak technologii w domostwie, fantastyczne istoty są uznawane za zlo. Ludzie się ich boją, a to czego się boją to niszczą...

Nasza bohaterka dorasta w ciężkich warunkach, choć w domu jest służba i kucharka... Ma nawet guwernantkę. Jednak otoczenie spowija mrok oraz nietypowy więzień w stajni...

Kiedy usłyszałam, że to fantastyka z centaurem ucieszyłam się, ale nie wiedziałam czego się spodziewać. Bardzo podoba mi się klimat jaki w tej książce stworzyła Pisarka. Razem z bohaterami szukam tej iskry nadziei, towarzysząc im w niełatwej wędrówce...

Przy dobrej książce jest tak, że chcesz czytać i nie chcesz, by ta historia za szybko się skończyła... A tutaj jeszcze czekam na ciąg dalszy, więc tym bardziej cieszy mnie, że będę jeszcze towarzyszyła bohaterom.

Bardzo podoba mi się Centaur i choć ich historia jest smutna to wierzę, że dalszy ciąg jak i kolejna książka z tego świata ukoją moje Serce. Że z mgieł wynurzy się ta iskra, która da im nadzieję na szczęśliwe zakończenie... Na wolność?

Potrzebowałam takiej mrocznej fantastyki, gdzie nie ma kolorowych motyli, a bohaterowie nie mają łatwo...

Naprawdę pięknie się ta historia zaczyna i potrzebuję ciągu dalszego na wczoraj.

Dodać muszę, że jest piękne wydanie z tą szara okładka. Brak malowanych brzegów jest tutaj ogromnym plusem. Ciekawa jestem kolejnych okładek.

No i historii... Pięknej, mrocznej... No i Centaury. A także wiele skrytych tajemnic... Kocham. 🩶

Wygnaniec

 

Po słowiańskich książkach autorki nieco się bałam fantastyki, a raczej chyba powinnam powiedzieć Urban fantasy... I niepotrzebnie! 

Od pierwszych stron widać, że pisarka ma za sobą wiele książek. W historię wpada się jak w bagno już od pierwszych zdań... I bardzo ciężko ją odłożyć na bok. Jak zaczęłam, tak już czytałam ciągiem... Podobało mi się bardzo jak w trakcie akcji dowiadujemy się historii zarówno Anny jak i jej nowego hmmm... towarzysza w niedoli?

Akcja od samego początku sprawia, że czytelnik ma nieodpartą chęć wciąż czytać, by dowiedzieć się, co będzie dalej! To nie jest taka tam historia, która stopniowo nas wciąga jak znana seria o Szeptusze... Dodatkowym plusem jest jak dla mnie grubość książki - 480 stron i będzie więcej! Ciekawa jestem strasznie ile będzie tomów... 

Bardzo podoba mi się koncepcja świata pod naszym. Kraina elfów, nawiązania do mitologii celtyckiej... Oba te motywy uwielbiam i uważam, że ich jest za mało w polskiej literaturze fantasy!

Można się tu też sporo dowiedzieć o legendach celtyckich, o tym, jakie są podobieństwa do słowiańskich przesądów... 

Czuję w tej książce, że warsztat pani Katarzyny Bereniki Miszczuk nieustannie się rozwija i potrzebuję drugi tom na wczoraj! Taka lekka fantastyka z akcją jest idealną odskocznią od codziennych trosk... 

Dodatkowo można jej sobie posłuchać na Storytela z czego korzystałam w weekend. Sama książka nie jest trudną literaturą - mi przewidywalność nie przeszkadzała. Sięgając po nią trzeba brać pod uwagę, że to taka fantastyka lekka z humorem. Dlatego nie rozumiem negatywnych opinii...

Historia zaczyna się niepozornie, podobnie jak niepozorna jest okładka. Jednak po lekturze chyba wolałabym jakaś bardziej hm ujawniająca treść okładkę. Może z wnętrzem kuli?

Potrzebujemy kolejnego tomu na wczoraj 😸

Wiła

 

W świąteczną przerwę sięgnęłam po dalszy ciąg Czarnego stawu i przepadłam!

Wiła podobała mi się zdecydowanie bardziej niż pierwsza część. Nie tylko za sprawą Pana Pulmana (też uwielbiam tego pisarza i kocham koty). Bohaterowie są już nieco dojrzalsi i pewniejsi siebie, a sprawa wciąga nas coraz bardziej w Krainę Twardowskiego...

Bardzo na plus jest, że Autor obok tematu znikających dzieci w lesie, porusza także tematy rodzinne, które są bliskie każdemu z nas. Książki są dedykowane młodzieży i moim zdaniem cenne jest wplątywanie ważnych aspektów dojrzewania, czy też z życia wziętych.

Historia ducha jest tutaj poprowadzona świetnie. Bardzo mi się podobała mimo, że jestem dorosłym czytelnikiem. Ale w sumie każdy z nas ma w sobie dziecko, które uwielbia przygody. Z zapartym tchem śledziłam co będzie dalej.

Minęło kilka dni od zakończenia książki, a ja nadal myślę o Panu Pullmanie. @robert_ziebinski pięknie wkomponował historię Kotka w książkę. I teraz przyznam, że ostatni rozdział płakałam. Na zmianę ze wzruszenia, ale i smutku. Koci przyjaciele są z nami całe nasze życie i są wieczni do póki mamy ich w Sercach. A Pullman jest wieczny podwójnie, bo na kartach tej świetnej książki 💓

@wydawnictwo_mieta zrobiło przepięknie tego kotka na brzegach stron 😻

Książkę można wciągnąć w jeden wieczór, ale ja sobie tak dobre piórko lubię dawkować. I czekam na kolejny tom!

Polecam!

Dziękuję Wydawnictwo Mięta za egzemplarz - stoi na półce z ulubionymi książkami.

Córki bogini Mokosz

 


Po Wilczej Dolinie długo szukałam Słowińskiej wioski, w której będę mogła troszkę pomieszkać... I trafiłam do Leszygrodu. Już dawno miałam pierwszy tom, ale okazało się, że to seria, więc cierpliwie czekałam na więcej i teraz już mogę wkroczyć... I Was także zachęcam.

Warto było czekać.

Kiedy nadszedł moment, że na urodziny dostałam dalsze tomy wyruszyłam w podróż do Leszygrodu. Wyczekiwałam tej przygody i udało się w tym roku wyruszyć bez obaw o brak dalszego ciągu. Na wstępie wspomnę, że kupowanie tomów na bieżąco to ponoć najlepsze wsparcie dla Autorów.

Pani Elwira poetycko wprowadziła mnie w ten ciemny tajemniczy las do małej chatki, a ja zupełnie nie spodziewająca się ogromu tej przygody dałam się wciągnąć, choć dawkowałam sobie jak mogłam. To od pewnego momentu już nie było siły, by mnie oderwać od książki.

Czytałam z zapartym tchem śledząc losy rodzeństwa i jestem ciekawa, co dalej, ale chwilka oddechu...

Poznajemy rodzinę mieszkająca w Leszygrodzie, gdzie nie jest łatwe, a utrzymanie się z własnej ziemi, jak wiemy, to ciężka praca. Śledzimy ich losy od narodzin najmłodszego dziecka...

Nie mogę Wam zaspoilerować, co się zadzieje w ich życiu ani jak poprowadzą Losy. Mogę tylko powiedzieć, że dostałam w końcu historię, gdzie są słowiańskie motywy na taką miarę na jaką mi ich brakowało!

Z zapartym tchem szczególnie śledzę losy najmłodszej. Ale w zasadzie to i braci i sióstr. I jestem strasznie ciekawa, jak to wszystko się potoczy, więc kończę tę recenzję, bo drugi tom mnie woła.

Świetnie mi się czyta i czuję, że odnalazłam słowiański świat, w którym czuje się jak w domu!

A niełatwo o to po Wilczej Dolinie, w której mieszka moje serce. Teraz część tego serca mieszka w Leszygrodzie. 

I dodam na zachętę, że poza tą są jeszcze trzy książki, więc prędko z tej wioski nie wybiegnę.


Szeptucha Trzy księżyce

 

Zacznę od tego, że trzecia część Trzy księżyce ma najpiękniejszą okładkę ze wszystkich. Ale też jest z wszystkich części, moim zdaniem, najlepszą częścią.

Pani Bianka Kunicka umie snuć opowieści i to widać już od pierwszego tomu. I powiem Wam, że czytając pierwsze zdania historii Nawojki nie spodziewała bym się w snach nawet, że ta opowieść się tak potoczy.

Że się tak świetnie rozwinie! Okładki sugerują powieść dla pań o miłości - nie wiem dlaczego, ale jakieś za delikatne te okładki. Ale z drugiej strony nie każdy tom wiedźmina zapowiada okładką, co można w środku spotkać. 

Więc powiem, że panowie śmiało mogą po serię Szeptucha sięgnąć i się nie zawieść. Mimo poetyckości tekstu polecam, bo myślę, że znajdą się fani naszej małej Wiedźmy Nawoi.

Nie wiem, jak opowiedzieć o tej części tak, żeby nie zaspoilerować potencjalnemu czytelnikowi kierunku, gdzie życie zaprowadziło Nawojkę, a jednocześnie upewniam, że to jest świetna powieść!

Czytać na pewno trzeba mając całość pod ręką. I dać się porwać i nie przestawać czytać aż do samego końca. Pisarka nam wynagradza wszystko w tej ostatniej części i cieszę się, że poznałam te historię przez przypadek właściwie. Zainteresowałam się jakiś czas temu książkami słowiańskimi i na Vinted kiedyś wpadło mi w oczy dwa tomy za grosze. Czytane, ale patrzę ładne okładki, pewnie lekka lektura to się odprężę...

I zostałam pochłonięta w opowieść, o jakiej nawet mi się nie śniło. Językiem bajarki wciągnięta od pierwszej strony pierwszego tomu aż do ostatniej ostatniego.

Trzy księżyce zaskakują jak już tylko pozytywnie. W moim odczuciu jakby autorka chciała to może te historię rozbudowywać w nieskończoność, ale z drugiej strony te trzy tomy dają to, czego potrzebowałam. I to, czego potrzebowałam Nawojka.

Pamiętajcie, że ta historia się mogła wydarzyć naprawdę. I kto wie? 

Czytajcie Szeptuchę, nie podsuwajcie jej babci, jeśli boi się demonów, może prędzej już mamie, która wiedźmina czytała i niestraszne jej rozterki nieco teologiczne, ale i filozoficzne lekko. A najlepiej dajcie później historię fance fantasy ze słowiańskimi motywami.

Historia Nawojki zostanie ze mną na pewno na długo!

I chciałoby się takich właśnie historii więcej...

Szeptucha Jestem twoim domem

Jestem twoim domem to drugi tom serii Szeptucha od Bianki Kunickiej. Niech Was nie zwiedzie delikatna okładka - poznajemy coraz więcej szczegółów rozpoczętego śledztwa oraz historii Michała z pierwszego tomu.

Bardzo mi się podoba, że kolejna część jest po prostu dalszym ciągiem, nie mamy tu przeskoków czasowych a sumiennie prowadzone dalej wątki. I nadal są wiersze.

Co do wierszy to dodam, co zauważyłam, że im dalsze tym są wg mnie lepsze. Te pierwsze w pierwszej części jakoś tak trudniej mi wchodziły, a im później tym jakoś lepiej grały. Tutaj też są i to jest bardzo fajny zabieg.

Ten tom także jest nieco mroczny ze względu na pewne wydarzenia, ale nie mogę Wam nic zaspoilerować. Na pewno trzeba czytać go, mając obok kolejny, bo historia wciąga jak w bagno. Jednocześnie ciekawiło mnie, co będzie dalej, a zarazem też nie chciałam, by się historia zbyt szybko skończyła. Nawojka lawiruje tutaj między dwiema historiami i dochodzi do bardzo ciekawych wniosków...

Nawojka jest bardzo dzielna i przyjemnie się wraz z nią śledzi przebieg wydarzeń. Jednocześnie jesteśmy świadkami tego, jak rośnie jej odwaga i nieustanna ciekawość świata. 

Drugi tom czyta się też dużo lepiej dzięki temu, że akapity są tam, gdzie powinny być. Mam nadzieję, że to kiedyś zostanie poprawione w pierwszym tomie, gdzie zdarzyło się jakieś niedopatrzenie.

Warto było jednak to przetrwać, by przeczytać drugą część, która Wam polecam jeszcze bardziej!

I sięgam po trzecią...
 

Szeptucha Na ołtarzu ciszy


Sięgnęłam po tytuł, bo widziałam, że już jest trzeci tom i czekała na półce dość długo. 

Przeziębienie sprzyja czytaniu nieskomplikowanych historii... Jednak historia o Nawojce nie jest wcale taka prosta. 

Strumień świadomości jakim momentami jest podana historia wymaga skupienia, ale też wciąga od pierwszej strony. Po kilku stronach jednak się przyzwyczaiłam do długich zdań i opisów. Autorka ma swój styl przedstawiania świata i prowadzenia czytelnika w swoją opowieść. 

Książka nie jest gruba, ale zawiera wiele treści. Choć może dialogi małej dziewczynki mogą być nieco na wyrost to biorę poprawkę na to, że mała ma swoje niezwykłe zdolności i ukryte talenty. Poznajemy historię o dziewczynce właściwie od jej niezwykłych narodzin. Po drodze poznajemy też Akaszę, jej nauczycielkę. 

Choć przyznaję, że tekstowi przydałoby się więcej akapitów to sama historia mi się bardzo podoba. Między wydarzeniami jest przemycone wiele dawnych naturalnych ziołowych sposobów na różne dolegliwości. Zastosowań ziół i roślin, a także sposobów w jakie Znachorki leczyły na wsiach.

Są wstawki o faktach historycznych, a jednocześnie też o demonach nie tylko słowiańskich. Przeplata się świat magicznych wierzeń z życiem zwykłych prostych ludzi. Nawojka leczy i odpędza różne dziwy.

Między rozdziałami są wiersze - bardzo ciekawy zabieg. Mi się bardzo spodobał taki sposób na jakby rozdzielenie etapów historii Nawojki. Odbieram tę książkę trochę jak taką baśń dla dorosłych, lubiących motywy słowiańskie.

Serię traktuję jako wstęp do literatury słowiańskiej, gdzie nie można brać wszystkiego dosłownie. Bo o tamtych czasach wiadomo, że możemy właściwie sobie tylko gdybać... Jest tutaj też leciutka fantastyka, która sprawia, że historia jest jeszcze bardziej urozmaicona.

Pierwszy tom to właściwie taki początek i polecam czytać, jak macie dalsze tomy pod ręką. Historia bardzo mnie wciągnęła i mam nadzieję, że drugi tom też mnie pochłonie.

Historia o Nawojce nie jest górnolotną literaturą, ale takiej właśnie lekkiej odskoczni szukałam. Bez wielowątkowości - takie książki też są potrzebne. A książka ma trochę niesłusznie dużo niepochlebnych opinii. Ja bawiłam się bardzo dobrze i sięgam po kolejną część.

A książkę widziałam kiedyś na liście u @slavicbook 🌞

Czarny Staw


 Wydawnictwo Mięta wydało kolejna świetna książkę o dzieciakach ratujących świat napisana przez Roberta Ziębińskiego. Przyznam szczerze, że po Grzechót tęskniłam za tym klimatem. A tutaj pojawił się Czarny Staw od innego pisarza i - przepadłam!

Kamil ze swoją Mamą przeprowadzają się do babci do właśnie miejscowości Czarny Staw. Nie jest to zmyślone miejsce...

Chłopak opowiada nam o wszystkich swoich przemyśleniach i wszystkim, co się dzieje na bieżąco. Bardzo spodobał mi się ten zabieg.

Poznaje nowych przyjaciół i legendy o Czarnym Stawie... Z paczką przyjaciół starają się rozwikłać tajemniczą sprawę...

Klimat książki jest niesamowity. Można ją przeczytać w jeden wieczór, ale ja polecam delektować się historią, bo jest świetna. Wciąga bez reszty i między rozdziałami zastanawiałam się, co też tam dalej się wydarzy, a jednocześnie nie chciałam tak szybko kończyć książki!

Jako dorosła powiem Wam szczerze, że na takich książkach bawię się najlepiej. Tak, tak, widziałam Stranger Things i też uważam je za świetne. A takie książki pozwalają nam dorosłym przeżyć niesamowitą przygodę. Polecam!

Usypianka

 

Niektóre książki są napisane tak, że czytając czuje się jakby się wracało do domu. I tak właśnie czułam czytając Usypiankę Karoliny Głogowskiej. Matylda i Hela ponownie wracają na Kociewie. I od razu zaczynają się ciekawe rzeczy...

Pani Karolina umie pisać tak, że wciąga czytelnika od pierwszych stron. Wydawałoby się, że to cienka książka i zarwalam przez nią noc, a z drugiej strony ma bardzo dużo czytelnikowi do przekazania.

Bardzo podobał mi się pomysł ze starym domem, wplatanie historycznych opowieści w treść - do projektu szkolnego Heli...

To wszystko do czegoś prowadzi, ale ja nie mogę Wam zdradzić nic. Powiem tylko, że ta część podobała mi się jeszcze bardziej niż pierwsza. Mam wrażenie, że tutaj jeszcze bardziej spowija nas mrok przeszłości i ukrytych tajemnic....

Chciałabym, aby powstała jeszcze kolejna część o naszych bohaterkach... Może tak jeszcze że trzy tomy? Mam wrażenie, że pani Karolina ma niejedna historię nam do opowiedzenia! I mam nadzieję, że Wydawnictwo Mięta pozwoli nam je wszystkie poznać! :) 

Szczelina Mroku

 

Na początek powiem, że bardzo mi się przyjemnie wracało do świata Naridy. Nie wiem, czy wspomniałam, ale marzy mi się serial Netflixa na podstawie tych książek! Oczami wyobraźni widzę te efekty specjalne i skrzydła...

Wracając do Szczeliny Mroku - tu muszę zauważyć, że dlatego lubię takie debiuty jak Piekielne Niebo - od razu w drugim tomie widzę, że autorka nabrała pewności i książka zdradza jeszcze większy potencjał i talent pisarski! 

Tym razem zaczyna się mrocznie i to też mi się bardzo spodobało. Wizja Piekła już w Piekielnym Niebie bardzo mi się podobała - te zombie i wymarłe miasto... Brrr. Coś w stylu - nie chciałabym tam być, ale czyta się o tym bardzo chętnie - podobnie jak z Walking Dead ;)

Narida tutaj już jest dojrzalsza i ma niemały problem do rozwiązania... Nie spodziewałam się totalnie, że ta historia pójdzie w taką mroczną stronę! I co najgorsze trzeci tom dopiero przed nami i trzeba czekać i cierpieć! ;Do

Czekamy na więcej pani Karolino! 🖤🪽

Kto uratuje Iryska? (10)

 

W tej części poznajemy dziewczynkę, która się przeprowadza. Bardzo fajnie pokazane podejście rodziców, wybór kotka przez córkę...

Kotek tutaj poznaje nowe miejsce tak jak i dzieci po przeprowadzce. Uczy się odprowadzać je do szkoły... Ale wiecie to jest inna rzeczywistość - ja jestem zdania, że koty nie powinny aż tak daleko być wypuszczane szczególnie, że właśnie grozi im taka "przygoda" jaka spotkała Iryska...

Kotka spotyka małe nieszczęście, nie będę spoilerować jakie dokładnie. Ale wszystko się dobrze kończy taki jest plus w książeczkach Holly Webb z tej serii. Jednak przy okazji wydarzenia jest ładnie opisany strach, lęk, smutek... Wszystko co towarzyszy zmartwionej opiekunowi.

Wg mnie jedna ze słabszych części, ale rozumiem, że autorka inspiruje się prawdziwymi historiami i taka też mogła mieć miejsce. Jak już przeczytacie, co spotkało kotka to będziecie wiedzieli, co mam na myśli. 

Jednak nie skreślam tej serii z powodu tej w moim odczuciu słabszej części. Bo jest tam sporo wiedzy przekazanej dzieciakom poprzez właśnie opowieść. A nawet jeśli jest to książka na jeden wieczór i coś ma zostać w głowach naszych pociech to warto. A dorosły, jak już nie raz wspominałam, może się też fajnie bawić przy tej książeczce :)

Polecam i wkrótce napiszę o kolejnej części. :)

DK



Blizna

 


Co to była za przygoda! Ale od początku! Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości @wydawnictwosqn 

Po trylogii Czerwona Królowa nadszedł czas na prequel i tutaj dostajemy historię Iriny, która można czytać przed lub po Loba Negra czyli Czarna Wilczyca. Ja mam całą trylogię za sobą, więc ciekawa jestem wrażeń osób, które przeczytają najpierw Bliznę, a później Loba Negra :)

Poznajemy tutaj historię od strony Simona - pisana w pierwszej osobie, co jest nowością dla mnie. Trochę się bałam tego typu książki, ale jednak czytało mi się bardzo dobrze. Poznajemy także historię Iriny - przeplatanej przeszłości z teraźniejszością...

Co daje nam naprawdę mieszankę wybuchową - wierzcie mi, że ciężko odłożyć tę książkę przy takim zestawieniu. Czytałam po pracy w weekendy, aby biec z historią, a jednocześnie nie chciałam, aby się kończyło... Ale... Kiedyś musi nastąpić ta ostatnia strona. W sensie książki, bo jak wiemy potem jest Loba Negra...

Nie mogę Wam nic zdradzić o zakończeniu, o przebiegu też nie chce Wam psuć zabawy. Powiem jednak, że mam dylemat - ta książka jest świetna, ale trylogia z Antonią też jest świetna. Autor stanął na wysokości zadania i napisał kolejna świetna książkę. Podobno czekają nas jeszcze dwie książki, więc tym bardziej czekam na więcej!!!

A książkę polecam zacząć czytać jak macie troszkę wolnego, bo ciężko będzie się odciągnąć do obowiązków czy snu...

Książka ma też mroczne momenty, dużo myśli, które skłaniają do refleksji - nie mamy tutaj czystej akcji, ale solidną historię Iriny oraz Simona. Można ją czytać też obok trylogii - ja polecam i czekam na więcej książek Juan Gomez-Jurado!

Ciekawostką jest to, że autor książkę napisał zanim wybuchła wojna na Ukrainie...

Recenzja powstała w ramach przedpremierowej akcji recenzenckiej Wydawnictwa SQN

Ps. Aż nie wiem po takim zakończeniu co zrobić ze swoim życiem... Chyba trzeba tylko czekać na kolejny tom.

Pozdrawiam! 

Drevnikocurek 

Noc między Tam i Tu

 

Zatęskniło mi się za Wilczą Doliną, a musiałam kilka godzin czekać w poczekalni w Instytucie Stomatologii, więc złapałam ze sobą pierwszy tom serii nietylko dla dzieci autorstwa Marty Krajewskiej. Jak zaczęłam czytać to już czytałam nawet w autobusie, wracając godzinę...

Poznajemy wioskę, gdzie chłopiec ma postrzyżyny i dostaje swoje imię. Na świat przychodzi jego siostra, zwana imieniem roślinki, ponieważ... A właśnie. Nic Wam nie powiem. Autorka pokazuje zwyczaje osady mieszczącej się w górach, jak i przesądy i obrzędy, które wytyczały rytm życia w dolinie.

Poza mieszańcami wioski poznajemy rozmaite stwory zamieszkujące lasy i wody Doliny... Czułam się jak w baśni, ale takiej nieco owianej grozą, gdzie odwaga odrywa dużą rolę... Gdzie trzeba przezwyciężyć największe lęki i nie poddawać się. Potrzebowałam takiej historii!

Książka jest napisana tak, że pochłonęła mnie od pierwszych stron, nieco grozy odczulam, włosy na karku się jeżyły... Młodszy czytelnik pewnie odbierze to jeszcze bardziej - i o to chodzi! Jest dużo psychologii - bardzo cennej dla dziecka w każdym wieku, bo czasem nie wiemy skąd w nas ta złość, a czasami odpowiedź jest bardzo prosta...

Bezcenna to jest lektura i naprawdę mądra kobieta to pisała. I muszą bogowie sprawić, by pisała dużo i płodnie, bo nie spotkałam się jeszcze u innego autora z takim dobrym opracowaniem tematu. Nie tylko dobrze się czyta i chce się wracać, to jeszcze można coś dla siebie wyciągnąć, podejrzewam, że jako dziecko odebrałabym książkę inaczej, a teraz odbieram ją inaczej... No, ale ja już w sumie jestem dzieckiem Wilczej Doliny i nigdzie się stąd nie wybieram!

Ja się przy tej książce świetnie bawiłam, nie sugerujcie się, że to dla dzieci czy młodzieży, gdzie tam! Jak wyjdą jakiekolwiek tomy spod pióra tej pani - biorę w ciemno! Na półce na szczęście mam drugi tom, a trzeci się tworzy u wydawcy, więc czekam! Przez ogromne C i całe słowo CapsLockiem!

CZEKAM NA WIĘCEJ!

Tropiciel

 

Hej, hej! 

Przychodzę do Was z recenzją drugiego tomu serii o Zaginionej Księdze! Zeszło mi troszkę przez kociorodzinne zawirowania, ale do tematu...

Początek książki sprawia, że zbierałam szczękę z podłogi, a teraz po lekturze całej znowu zbieram ją z podłogi. Zamknęłam ostatnia stronę i dziwiłam się, jak to?! Na tyłu stronach wydarzyło się AŻ TYLE?! jak to możliwe, że przepłynęłam przez książkę od początkującej, a kończę jak bohater znawca demonów?!

Ale ja Wam nie mogę kompletnie nic zdradzić. Powiem tylko, że tak jak w pierwszym tomie tutaj cały czas żyłam w napięciu. Mimo chwil wytchnienia i codzienności to prowadzi do kolejnego wydarzenia, a ono do kolejnego i... Sami musicie się przekonać gdzie prowadzi ta przygoda!

Uwielbiam chyba tę serię już teraz jeszcze bardziej! I choć trzecia nadal czeka pod poduszką to dlatego, że boję, że jak zacznę to nie skończę! 

Proszę Pani, Paulinów Hendel, to jest genialne i ja poproszę o więcej! A nawet jak się uda to niech się spotka Hubert z Magdą! To byłaby seria wszechczasów! Epicka osobno będzie - razem będzie LEGENDARNA / MITYCZNA! 

DK