Stalowe skrzydła

 

Wydawnictwo Mięta Angelika Grajek 

Na początek powiem, że to moja pierwsza styczność z twórczością Autorki, a historia pochłonęła mnie od pierwszej strony.

Poznajemy smutną historię, w moim odczuciu jest w gotyckim klimacie - suknie, brak technologii w domostwie, fantastyczne istoty są uznawane za zlo. Ludzie się ich boją, a to czego się boją to niszczą...

Nasza bohaterka dorasta w ciężkich warunkach, choć w domu jest służba i kucharka... Ma nawet guwernantkę. Jednak otoczenie spowija mrok oraz nietypowy więzień w stajni...

Kiedy usłyszałam, że to fantastyka z centaurem ucieszyłam się, ale nie wiedziałam czego się spodziewać. Bardzo podoba mi się klimat jaki w tej książce stworzyła Pisarka. Razem z bohaterami szukam tej iskry nadziei, towarzysząc im w niełatwej wędrówce...

Przy dobrej książce jest tak, że chcesz czytać i nie chcesz, by ta historia za szybko się skończyła... A tutaj jeszcze czekam na ciąg dalszy, więc tym bardziej cieszy mnie, że będę jeszcze towarzyszyła bohaterom.

Bardzo podoba mi się Centaur i choć ich historia jest smutna to wierzę, że dalszy ciąg jak i kolejna książka z tego świata ukoją moje Serce. Że z mgieł wynurzy się ta iskra, która da im nadzieję na szczęśliwe zakończenie... Na wolność?

Potrzebowałam takiej mrocznej fantastyki, gdzie nie ma kolorowych motyli, a bohaterowie nie mają łatwo...

Naprawdę pięknie się ta historia zaczyna i potrzebuję ciągu dalszego na wczoraj.

Dodać muszę, że jest piękne wydanie z tą szara okładka. Brak malowanych brzegów jest tutaj ogromnym plusem. Ciekawa jestem kolejnych okładek.

No i historii... Pięknej, mrocznej... No i Centaury. A także wiele skrytych tajemnic... Kocham. 🩶

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz