Ale z drugiej strony jak zachowalibyśmy się. W takiej sytuacji? Naprawdę ciężko się postawić na miejscu rodziny...
Film oglądałam dawno, ale jest świetny i zostaje na długo w pamięci. Chętnie obejrzała bym jeszcze raz!
Nasze wpisy o tym, co oglądamy, w co gramy,
co czytamy :) Zapraszamy!
Recenzje umieszczamy też na lubimyczytac,
na empiku, instagramie oraz nakanapie...
Jeśli książka jest od wydawcy zaznaczamy to :)
Coś polecasz? Zostaw ślad!
Będzie nam miło :)
Drevni Kocurek
oraz Motylek Magda
Ale z drugiej strony jak zachowalibyśmy się. W takiej sytuacji? Naprawdę ciężko się postawić na miejscu rodziny...
Film oglądałam dawno, ale jest świetny i zostaje na długo w pamięci. Chętnie obejrzała bym jeszcze raz!
Po słowiańskich książkach autorki nieco się bałam fantastyki, a raczej chyba powinnam powiedzieć Urban fantasy... I niepotrzebnie!
Od pierwszych stron widać, że pisarka ma za sobą wiele książek. W historię wpada się jak w bagno już od pierwszych zdań... I bardzo ciężko ją odłożyć na bok. Jak zaczęłam, tak już czytałam ciągiem... Podobało mi się bardzo jak w trakcie akcji dowiadujemy się historii zarówno Anny jak i jej nowego hmmm... towarzysza w niedoli?
Akcja od samego początku sprawia, że czytelnik ma nieodpartą chęć wciąż czytać, by dowiedzieć się, co będzie dalej! To nie jest taka tam historia, która stopniowo nas wciąga jak znana seria o Szeptusze... Dodatkowym plusem jest jak dla mnie grubość książki - 480 stron i będzie więcej! Ciekawa jestem strasznie ile będzie tomów...
Bardzo podoba mi się koncepcja świata pod naszym. Kraina elfów, nawiązania do mitologii celtyckiej... Oba te motywy uwielbiam i uważam, że ich jest za mało w polskiej literaturze fantasy!
Można się tu też sporo dowiedzieć o legendach celtyckich, o tym, jakie są podobieństwa do słowiańskich przesądów...
Czuję w tej książce, że warsztat pani Katarzyny Bereniki Miszczuk nieustannie się rozwija i potrzebuję drugi tom na wczoraj! Taka lekka fantastyka z akcją jest idealną odskocznią od codziennych trosk...
Dodatkowo można jej sobie posłuchać na Storytela z czego korzystałam w weekend. Sama książka nie jest trudną literaturą - mi przewidywalność nie przeszkadzała. Sięgając po nią trzeba brać pod uwagę, że to taka fantastyka lekka z humorem. Dlatego nie rozumiem negatywnych opinii...
Historia zaczyna się niepozornie, podobnie jak niepozorna jest okładka. Jednak po lekturze chyba wolałabym jakaś bardziej hm ujawniająca treść okładkę. Może z wnętrzem kuli?
Potrzebujemy kolejnego tomu na wczoraj 😸
Autorzy Anna Ryźlak @ankaryzlak oraz Marcin Popczyński @marcinpopczynski
Na wstępie zaznaczę, że jest to debiut autorki i autora. Czytając domyślałam się, że kwestie damskie pisała pani, a męskie pan. Mamy tutaj, że tak określę tydzień z pamiętnika Karoliny i Jana. Nie czytałam jeszcze tak skonstruowanej powieści, ale taka forma jak najbardziej na plus.
Sama historia jest ciekawa, myślę, że możnaby podejrzewać, że mogła się wydarzyć naprawdę.
Są poruszone tematy polityczne, ale też i takie życiowe związkowe. Jest trochę medycznie, społecznie, ale też i przyziemne domowe sprawy... Nie ma jednak przy nich lania wody, ale same wzmianki pewnych problemów mogą skłaniać do refleksji nad swoim związkiem czy relacjami.
Lubię czytać debiuty, a taką literaturę obyczajową humorystyczną rzadko czytam, ale spełnia swoje zadanie - jest rozrywkowo z humorem, lekka, choć są ciężkie klimaty i tematy, ale bez przytłoczenia.
Jest to typowo wakacyjna, rozrywkowa lektura na jeden wieczór. Ja miałam okazję czytać przy okazji poczekalni u weterynarza... I skutecznie mnie od zamartwiania się odciągnęła.
Ogromy plus za psiego bohatera podobnego do spaniela. Brakuje mi nieco takich wątków w obyczajowych książkach.
Powieść jest zdecydowanie 18+ uprzedzam.
Idealna lektura na wakacje!
Marek Zychla
Wydawnictwo Mięta
Czaiłam się na tę książkę długo, przyznaję, ale zdarzył się nabór łączony i spośród stosiku trzech tytułów najlepszy zostawiłam sobie na koniec. I miałam rację. Inspektorium to postapo, jakiego potrzebowałam!
Ale od początku... Poznajemy zupełnie inny świat, gdzie jest cisza, gdzie są ukryte miasta... Gdzie po niebie śmigają Kule. Są szkoły, są dzieci, są łańcuchy... Jest Piwnica. Jest Inspektorium.
Niepokojącą, ale wciągająca historia. Od pierwszej strony czułam, że to coś wielkiego. Historia wcale nie jest łatwa, jest momentami smutna, momentami Mroczna...
Bo ten świat życia w świetle zasad wcale nie jest wesoły i kolorowy. Mnóstwo zakazów, nakazów, kar... Musisz być posłuszny - na każdym kroku jest mówione szeptem. Bo Kule usłyszą.
Czy to wszystko prawda, czy ludzkość jest oszukiwana? A może to wszytsko jakaś mistyfikacja siedzących wyżej i dalej od tego marnego losu?
A może trzeba będzie walczyć z Kulami?
Jeśli uwielbiacie takie klimaty to sięgajcie po Inspektorium! Ja przy drugim tomie mam zamiar przeczytać pierwszy jeszcze raz!
Książkę czyta się świetnie od pierwszych stron. Autor nie boi się ciężkich klimatów, tematów... Jest brud, jest smutek, łzy, jest krew...
Wszystko to, czego mi brakowało we współczesne grozie. Nareszcie znalazłam tego, czego szukałam. Brutalny świat spowity cieniem niepokoju...
Jak to wszystko się potoczy?
Niech Pan pisze więcej takich historii! Lubię takich odważnych pisarzy 🐈⬛
Ognie Lotne to moja trzecia książka Pana Tomasza Betchera i muszę powiedzieć, że po Szeptunie i Ta druga - spodobała mi się najbardziej!
Poznajemy grupkę dzieci, które są w Domu Dziecka. Każde ma swój bagaż pełny różnych przeżyć. Najbardziej autor skupia się na historii Karoliny i Damiana. Poznajemy ich początki, a później dalsze losy...
Bardzo mi się spodobało to, jak została poprowadzona ich opowieść. Autor nie boi się ciężkich tematów, a trudno tego uniknąć przy takich klimatach - utrata rodziców czy utrata przez rodziców praw do dzieci... Sam temat daje wiele do myślenia.
Pisarz tak prowadzi opowieść, że naprawdę ciężko było mi odłożyć książkę na bok. Najchętniej czytałam do późnego wieczora, by rano wstać i czytać dalej o losach Karoliny, a później o losach Damiana...
Jest to książka, która mnie zaskoczyła. Nie tak jak dwie inne, które znam. Tutaj nie spodziewałam się jak to wszystko się potoczy...
Polecam Wam bardzo, jeśli lubicie obyczajowe historie, gdzie można się wzruszyć, ale też i razem z bohaterami pokonywać trudności...
A Pan niech pisze, mam nadzieję, że jakaś jeszcze powieść mnie zaskoczy 😸
🔥🔥🔥🔥🔥/5
"Wzorzec" to książka, która wyszła jakiś czas temu, ale dopiero teraz miałam okazję ją przeczytać. Nie ukrywam, że chodził za mną ten tytuł i chętnie zgłosiłam się na nabór organizowany przez Wydawnictwo Mięta.
O tym, że pani Karolina Głogowska ma świetne pióro przekonałam się już przy serii o Kociewie. Dlatego każdą powieść tej pisarki wezmę w ciemno!
Poznajemy kilka historii z perspektywy "teraz" i "wtedy" - dzięki temu zabiegowi puzzle nam się ujawniają i układają w różne konfiguracje...
Książka jest mocna, bo porusza temat przemocy nie tylko fizycznej, ale i psychicznej. Na pewno nie jest dla osób o słabych nerwach.
Jednocześnie wg mnie to jest bardzo potrzebna książka, przekazująca bardzo ważne treści, o których jest za cicho na co dzień.
Powieść tak dobrze napisana, że nie mogłam się od niej oderwać.
Polecam Wam całym sercem!
I czekam na więcej twórczości pani Karoliny!
Po burzliwym tomie drugim Ja Anielica zostajemy wrzuceni bezpośrednio w dalszy ciąg historii Wiktorii. Przypomnę, że seria Ja diablica Katarzyny Bereniki Miszczuk to fantasy połączone z humorem, więc lekkie i idealne na odpoczynek od cięższych książek...