Karolina Ligocka - pisarka Wydawnictwo Mięta dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji 💚
Jak tylko zaczęłam czytać trzeci tom, po przypomnieniu sobie drugiego dość mrocznego, przepadałam! Czyta się lekko od pierwszej strony wciąga i akcja leci na łeb, na szyję...
Po mocnym początku powiem, że oceniam tę serię na 16+, bo tu dość dosadnie się dzieje... Ale mi się podobało, ponieważ ciężkie klimaty mam za sobą, czytając grozę. Jeśli ktoś jest wrażliwy na brutalne sceny to uprzedzam.
Narida stara sobie ułożyć życie po ostatnich wydarzeniach - nie mogę Wam zaspoilerować, ale opowiem tak podsumując. Czy Narida odnajdzie swoje miejsce we Wszechświecie? Czy ocali przyjaciela? Czy uda się pokonać nowego wroga? Na to wszystko odpowie Wam ta ostatnia część...
Poznaliśmy sobie w pierwszym tomie (będącym debiutem) Naridę wygnaną z Nieba. Zaczęło się to wszystko niewinnie po to, by w drugim tomie nieco czytelnika przeczołgać w elfickim zapachu lasu... A w trzecim poznajemy kolejna warstwę świata, z jakim przyszło się mierzyć młodej Anielicy.
Drugi tom był duszny, mroczny i ciężki przy pierwszym świeżym powiewie, ale w trzecim Pisarka daje z siebie już totalnie wszystko i mi się ten tom najbardziej podoba! Co tutaj się dzieje to łeb urywa i ja nie mogę nic powiedzieć więcej, bo Wam zdradzę... A to trzeba przeżyć, poczuć, zarwać noc!
Biorąc pod uwagę całą historię Naridy - podtrzymuję, że jakiś Netflix powinien się zainteresować i zrobić nam epicki serial!
Po ostatniej stronie trzeciej części i ostatniej wiem, że będzie mi tęskno do tego świata. Ale historia musi toczyć się tak, by Autorka stworzyła nam teraz kolejną wciągająca historię...
Ja wiem, my Czytelnicy przeczytamy to w trzy dni i na wczoraj musimy mieć ciąg dalszy... ;)






