Przejdź do głównej zawartości

Posty

Przygody Sherlocka Holmesa

Witajcie w ten senny wieczór!

Właśnie skończyłam czytać kolejny tom o Sherlocku Holmesie! Tym razem były to Przygody Sherlocka HOLMESA" czyli zbiór 12 opowiadań autorstwa Watsona. Ja czytałam ją jako piąty tom, ale wiem, że są różne wersje kolejności czytania tego cyklu.

To, gdzie zaznaczone to już przeczytałam (bo ja najpierw czytałam Studium, Znak, Psa i Dolinę). Nie wiem, czy ta kolejność jest właściwa, ale okaże się pewnie w "praniu". No i kiedyś słyszałam, że ten tom jest lekturą szkolną... Cóż, widać mnie ominęło. I mam wątpliwości, co do kolejności ostatnich dwóch pozycji, ale w razie co to zaznaczę.
Na przykład taka kolejność:

Studium w Szkarłacie (powieść) ✔️  Znak czterech (powieść)✔️  Przygody Sherlocka Holmesa (zbiór opowiadań)✔️  Wspomnienia (dzienniki)  Sherlocka Holmesa (zbiór opowiadań)  Powrót Sherlocka Holmesa (zbiór opowiadań) Pies Baskervill'ów (powieść) ✔️  Dolina strachu (powieść) ✔️  Księga przypadków Sherlocka Holmesa (zbiór opowiadań) Ostatni (pożegn…
Najnowsze posty

GRIMM

Hej, hej!
Właśnie obejrzałam ostatni odcinek ostatniego sezonu! Ochłonęłam już nieco mimo upału, więc postanowiłam Wam trochę napisać o tym serialu. (Choć z drugiej strony nie wiem: jak teraz żyć?)

Szczerze powiem, że sceptycznie oglądałam pierwsze odcinki, a zaczęłam bo skończył mi się Once Upon a Time, a Netflix polecił Grimma, jako, że podobny... Odcinek po odcinku i się wciągnęłam, jak w bagno, i ciężko było nie obejrzeć choć odcinka... A czasem i do późna oglądałam, nie żałując na drugi dzień w pracy nic a nic, bo przecież sporo było przede mną, a serial pokochałam.

Powiem Wam po 6 sezonach, co to była za przygoda! Aż szkoda, że się skończyła, ale z drugiej strony moim zdaniem twórcy dobrze wybrnęli ze wszystkiego i ciągnięcie na siłę też nie byłoby dobre... Lepsze to niż urwanie wątku nagle w połowie ot tak, bo stacja rezygnuje z serialu.

Poznajemy Nicka, który jest tytułowym bohaterem i poznajemy Monroe, którego na pewno każdy z Was polubi! Serial ma wiele smaczków i nawiązań, …

Cargo / Ładunek

UWAGA! Film bez happyendu!
UWAGA 2! Recenzja dla dresów i blachar bo będą spojlery!
Przyznacie chyba, że taki napis na plakacie czy pudełku sprawiłby, ze łykalibyście film jak pelikany?

Właśnie, po miesiącach wylewania na siebie hektolitrów filmowych pomyj, kiedy trafi się na niebywałą perełkę, to aż ściska w gardle z radości, a słone łzy szczęścia płyną zwartym potokiem po gorących od wypieków policzkach. Ha! ;)

Tak było właśnie z tym filmem, choć przyznać muszę, że nie perełką on jest lecz diamentem!
O włos brakowało, żebym sobie odpuściła. Z resztą wielokrotnie go pomijałam, przedkładając wieprze przed perły. (znów te perły? wtf?).

Netflix niestety czasami ma bardzo lakoniczne, by nie powiedzieć nieprzystające opisy filmów. Ale główną przyczyna mojej, przyznaję karygodnej opieszałości było…. Dziecko! Nie no, nie moje tym razem a filmowe. Dokładnie to, które miało nakręcać fabułę. Dałam się uwikłać w stereotypowy schemat myślenia. Że jak dziecko, to musi być grzecznie, bez przegięć i z h…

Marina

Dzień dobry, dzień dobry! Pół nocy nie spałam, bo musiałam to skończyć czytać, a jak skończyłam to chęć na sen rozpłynęła się we mgle...

"Marina" to czwarta książka Zafóna i powiem, że chyba najbardziej przerażająca ze wszystkich poprzednich, jakie czytałam. Nie nazwałabym tego literaturą młodzieżową, no chyba, że ktoś jest taki odważny. Mi nie wiem, czy nie będą się śniły koszmary.

I fakt, "Marina" ze wszystkich czterech podoba mi się najbardziej ze względu na wątek obok tego horrorystycznego. Choć nieco może się wydawać smutno i przygnębiająco momentami to warto poznać tę historię...

Bohaterem jest Óskar i Marina, a także przemyka tam kot zwany Kafką. Pierwszy raz widzę, że autor wprowadza zwierzaka jako towarzysza jednego z bohaterów. Poza tym jest też polubiony przeze mnie bardzo ojciec Mariny.

Nie będę się wdawać w szczegóły, bo nie chodzi o to, by spoilerować. Książka trzyma w napięciu do samego końca. Jak już zaczęła się akcja trudno było przerwać czytanie,…

Kiss me first

Zasadniczo myślałam sporo o adekwatności tytułów w stosunku do treści zawartych w filmach.
Szczerze powiem, że „Kiss me first” mocno przesunął granicę w stronę jej braku. Ale to nie jest jedyny mankament z jakim przyjdzie nam się zmierzyć w związku z tym filmem.

Otóż, prawdą objawioną staje się fakt, że gry komputerowe pokroju „Second Life” są uzależniające. Poważnie? Przyciągają osoby z problemami. Srsly? I po ostatnie... Przyciągają złych ludzi, którzy chcą to wykorzystać. Och wow! O mamy całą fabułę filmu.

Dodatkowo wpienia mnie niemiłosiernie, jak za film o grach biorą się ludzie, którzy nigdy, żadnej gry komputerowej na oczy nie wiedzieli. I to żadnej, i jestem tego zajebiście pewna. Ba! Nawet graficy, którzy robili animację nie widzieli żadnej gry. Choć w tym przypadku mogło być też tak, że dostali tak mało kasy, że było im kompletnie wszystko jedno, co? po co? i dlaczego? Robią. I w to jestem w stanie uwierzyć.

Jeśli jednak, jesteśmy w stanie przymknąć na to oczy. (Ja wiem, że cięż…

Światła września

Hej! Właśnie skończyłam czytać trzecią książkę Zafòna i muszę przyznać, że podobała mi się najbardziej! Widać jak autor rozwija i ulepsza swoja twórczość tworząc co rusz to lepszą i bardziej fascynującą historię!

Niesamowite jak akcja potrafiła mnie wciągnąć tak, że pół książki czytałam w niewygodnej pozycji z samej niechęci przerwania lektury choć na chwilę. Po prostu torpeda. I nadal mówię, że to nie jest młodzieżowa seria. Ja bym sie bała zasnąć!

Bohaterem sa oczywiście nastolatki, ale co to ma za znaczenie? Są też i dorośli ze swoja mroczną tajemnicą... Historia jest niesamowita i siły z jakimi przyszło się dzieciakom zmierzyć przerosły moje oczekiwania. Aż się boję, co czeka mnie w Marinie. Tutaj był moment, że włosy mi się jeżyły na głowie!

Po chwili postanowiłam Wam jednak nieco zdradzić historii: Jest tajemniczy dom, tajemnicza wysepka z latarnia, historia miłości ale i grozy... A w tym wszystkim piękna sceneria mechanicznych zabawek, pierwszej miłości oraz mrocznej przeszłoś…

Pałac Północy

Skoczyłam właśnie czytać, więc przyszłam się z Wami podzielić spostrzeżeniami... Druga część debiutanckiej trylogii Zafóna jest nieco bardziej dłuższą i rozbudowaną historią od "Księcia Mgły"... Ale równie mroczną opowiada historię, która zaczęła się w przeszłości, a teraz sięga po swoje żniwo...

Także i tu nie wiem, czy młodzież, która sięgnęłaby po książkę mogłaby spać spokojnie... Ale ten klimat już jest bardziej rozbudowany i ma więcej elementów niż pierwsza książka. Bardzo podobał mi się klimat zagadek, pociągu, tajemniczego domu... To wszystko na pewno byłoby genialną scenerią do zrobienia wiernego książce filmu.

Sama historia powoli się rozwijała, a później już jak torpeda trzymała w napięciu do samego końca. Choć jest tu element fantastyki i rożnych mrocznych mocy to można poczuć dreszcz grozy, ale jednocześnie sama historia nie jest skomplikowana jakoś mocno. Nie powala, że tak powiem. Na pewno jest tu sporo o przyjaźni, lojalności, a także tajemnicach.

Zaczynam do…