Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paranormal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paranormal. Pokaż wszystkie posty

Inspektorium

 

Marek Zychla 

Wydawnictwo Mięta 

Czaiłam się na tę książkę długo, przyznaję, ale zdarzył się nabór łączony i spośród stosiku trzech tytułów najlepszy zostawiłam sobie na koniec. I miałam rację. Inspektorium to postapo, jakiego potrzebowałam!

Ale od początku... Poznajemy zupełnie inny świat, gdzie jest cisza, gdzie są ukryte miasta... Gdzie po niebie śmigają Kule. Są szkoły, są dzieci, są łańcuchy... Jest Piwnica. Jest Inspektorium.

Niepokojącą, ale wciągająca historia. Od pierwszej strony czułam, że to coś wielkiego. Historia wcale nie jest łatwa, jest momentami smutna, momentami Mroczna...

Bo ten świat życia w świetle zasad wcale nie jest wesoły i kolorowy. Mnóstwo zakazów, nakazów, kar... Musisz być posłuszny - na każdym kroku jest mówione szeptem. Bo Kule usłyszą.

Czy to wszystko prawda, czy ludzkość jest oszukiwana? A może to wszytsko jakaś mistyfikacja siedzących wyżej i dalej od tego marnego losu?

A może trzeba będzie walczyć z Kulami?

Jeśli uwielbiacie takie klimaty to sięgajcie po Inspektorium! Ja przy drugim tomie mam zamiar przeczytać pierwszy jeszcze raz!

Książkę czyta się świetnie od pierwszych stron. Autor nie boi się ciężkich klimatów, tematów... Jest brud, jest smutek, łzy, jest krew...

Wszystko to, czego mi brakowało we współczesne grozie. Nareszcie znalazłam tego, czego szukałam. Brutalny świat spowity cieniem niepokoju...

Jak to wszystko się potoczy?

Niech Pan pisze więcej takich historii! Lubię takich odważnych pisarzy 🐈‍⬛

Dzieci Nieporządku

 


Debiut Maciej i Paweł Król 

Książka ma warstwy. Wg mnie te warstwy mają odniesienie do naszego współczesnego świata... Kryształy, które słyszą... Kryształy, które pokazują negatywne emocje... Czy nie kojarzy Wam się to z czymś? A kraj zajmujący inny?

Grupka przyjaciół w tym świecie musi sobie poradzić i się odnaleźć... Czy im się to uda? Kiedy na około zmienia się świat?

Zostajemy wrzuceni w świat, gdzie poznajemy kilku bohaterów. Jest Wodniczka Kiamand, jest Hal, jest Lori i Elad, no i Nenno. Każdy ma swoje traumy, tajemnice, cele... Tylko czy one są tak różne jakby się mogło wydawać? 

Wszystkie drogi wiodą w jedno miejsce... 

Książka jest napisana świetnie tak, że ciężko było mi odłożyć. Czytać do oślepnięcia - to najlepsze określenie jakie opisuje moje ostatnie dni.

Postacie mi się bardzo podobają, każda ma swoją historię i charakter. Oczywiście, że najbardziej kibicowałam Kiamand - jestem Wodnikiem ze znaku zodiaku, więc też ciężko się dziwić. Jej historia jakoś najbardziej mi obecnie jest najbliżej Serca. 

Bałam się, że się nie odnajdę w mnogości bohaterowi, ale błędnie... Przeskakujemy też momentami między miejscami akcji, ale autorzy napisali tę historię tak, że nie pogubiłam się ani razu. 

Na koniec muszę powiedzieć, że poza tym, że książka jest pięknie wydana to jest świetnie napisana! Jeśli to jest debiut tych panów - to ja się boję, co oni jeszcze nam napiszą! Ale czy z takim talentem można im nie kibicować? Niech Was muzy otaczają i wręcz zmuszają do pisania, bo ja chcę takie dobre książki czytać. To jest perełka wśród zalewu literatury i powieści, jaki teraz mamy na rynku. 

Totalne 10/10 i chcę więcej tworów wyobraźni tego duetu! ❤️‍🔥

Szmelc

 

Na wstępie wspomnę, że "Szmelc" to druga książka autora. Podobnie, jak w pierwszej jak tylko wsiąkłam to nie mogłam się oderwać od lektury.

Lucy wraca po latach do Polski do swojego przyjaciela. Jednak Zmora zapadł się pod ziemię, a w jego mieszkaniu są tylko koty i aparaty fotograficzne... Oraz pudełka pełne zdjęć...

Książka jest napisana świetnym językiem. Historia wciągnęła mnie jak w bagno, że zasypiając w sobotę nie mogłam doczekać się wstania i kontynuowania książki! 

Jednocześnie budzi niepokój, a z drugiej strony nie możesz przestać, bo chcesz wiedzieć, co będzie dalej! 

Widać, że autor miał wszystko dokładnie przemyślane i ułożone, a do tego doskonale wie, jak przyciągnąć czytelnika. Domyślam się, że książka była obmyślana i konstruowana miesiącami, a tutaj ja, całą na biało, dwie doby i...

Historia Lucy jest wg mnie świetna, budzi grozę, niepokój, zostanie we mnie na pewno na długo... Jakie ja miałam sny, gdy zasnęłam w połowie książki, ale rano niewzruszenie czytałam dalej. Nawet obiad jadłam szybko, żeby wrócić czytać...

Teraz po skończonej książce mogę tylko Wam powiedzieć, że jeśli lubicie takie klimaty, gdzie stopniowo Pisarz Was wciąga w dość niepokojącą historię, to nie zastanawiajcie się nawet!

Książka jest inna niż "Koniec mapy", ale wg mnie jeszcze lepsza! 

Nie pamiętam, czy ja pisałam, że jeśli "Koniec mapy" jest debiutem, to strach się bać, co będzie kolejne?

No to jeśli nie mówiłam to teraz podkreślam: Czytajcie "Szmelc", bo to druga książka i jest jeszcze lepsza i trzecią z zamkniętymi oczami sięgnę i przeczytam na sto procent. 

Pewnie znowu w dwa dni ;D

Niech Pan pisze! 

A @wydawnictwo_mieta zrobiło świetna okładkę - matowa i przyjemna w dotyku, a te krople krwi są takie błyszczące pod światło...

Już nie spojrzę na mój aparat fotograficzny tak samo!

Wiła

 

W świąteczną przerwę sięgnęłam po dalszy ciąg Czarnego stawu i przepadłam!

Wiła podobała mi się zdecydowanie bardziej niż pierwsza część. Nie tylko za sprawą Pana Pulmana (też uwielbiam tego pisarza i kocham koty). Bohaterowie są już nieco dojrzalsi i pewniejsi siebie, a sprawa wciąga nas coraz bardziej w Krainę Twardowskiego...

Bardzo na plus jest, że Autor obok tematu znikających dzieci w lesie, porusza także tematy rodzinne, które są bliskie każdemu z nas. Książki są dedykowane młodzieży i moim zdaniem cenne jest wplątywanie ważnych aspektów dojrzewania, czy też z życia wziętych.

Historia ducha jest tutaj poprowadzona świetnie. Bardzo mi się podobała mimo, że jestem dorosłym czytelnikiem. Ale w sumie każdy z nas ma w sobie dziecko, które uwielbia przygody. Z zapartym tchem śledziłam co będzie dalej.

Minęło kilka dni od zakończenia książki, a ja nadal myślę o Panu Pullmanie. @robert_ziebinski pięknie wkomponował historię Kotka w książkę. I teraz przyznam, że ostatni rozdział płakałam. Na zmianę ze wzruszenia, ale i smutku. Koci przyjaciele są z nami całe nasze życie i są wieczni do póki mamy ich w Sercach. A Pullman jest wieczny podwójnie, bo na kartach tej świetnej książki 💓

@wydawnictwo_mieta zrobiło przepięknie tego kotka na brzegach stron 😻

Książkę można wciągnąć w jeden wieczór, ale ja sobie tak dobre piórko lubię dawkować. I czekam na kolejny tom!

Polecam!

Dziękuję Wydawnictwo Mięta za egzemplarz - stoi na półce z ulubionymi książkami.

Przypadłość


Przypadłość
 to kolejne dzieło Tomasza Sablika, które miałam przyjemność przeczytać. Po Windzie i Lęku wiedziałam, że poprzeczka jaką ustawił sobie autor jest wysoka i jako czytelniczka uszanowałam to. 

Kreacja bohaterów jak i kreacja świata jak zwykle zachwyca. Dbałość o szczegóły przywodzi na myśl Kingowski rozmach. Zanurzamy się w Przypadłość powoli, spokojnie i bezpowrotnie. Coraz głębiej i głębiej aż orientujemy się, że nie mamy czym oddychać, kiedy jest już za późno...

Po przeczytaniu zostaje jednak pewien niedosyt, jakby niektóre wątki nie zostały domknięte. Chciałoby się by było tego więcej, choćby za cenę kolejnych 200 stron. Być może taki był zamysł od początku? To już sam Pan Tomasz może powiedzieć. Mam jednak nieodparte wrażenie, że niektóre elementy zostały wyeksponowane do granic, a na inne, równie ciekawe zabrakło już miejsca...

Nie wiem czy słusznie, ale mam wrażenie, że książka ma strukturę przypominającą nieco stary, niemy film. Mówię tutaj o sposób dzielenia na części i tytuły tychże... Co jest dodatkowym smaczkiem. Może też te historie wprowadzone jakby urywkami są fragmentami filmów?

Książka sama w sobie ma świetny klimat z pewnego rodzaju demonem, motywem zegarów, jawy, snu... 
Nie mogę Wam za wiele zdradzić, ale warto poznać tę mroczną historię... Książkę czyta się bardzo dobrze, jednym tchem. 

Autor nie bierze jednak jeńców i na ogromny plus uważam przypomnienie o tym, że każdy z nas ma swoje demony, traumy i sekrety... Pomaganiem bez chęci przyjęcia pomocy - możemy komuś zaszkodzić... To są takie uniwersalne prawdy, ale mam wrażenie, że często się o tym zapomina...

Ogólne wrażenia mam bardzo pozytywne i uważam, że to kolejna perełka wśród literatury grozy... Szczególnie, że niewiele mamy pozycji z gatunku horror na rodzimym rynku. Dlatego należy cieszyć się, że tę lukę wypełnia tak dobry Pisarz jak Tomasz Sablik. Bardzo dziękuję za tę książkę i liczę na kolejne.

Na koniec zostawiłam coś, intrygującego, ponieważ Posłowie jest tutaj wisienką na torcie. Szczękę zbierałam długo i chyba jeszcze nie skończyłam. Od razu też, skojarzyłam to z teorią spiskową dotyczącą Boba Rossa. 😉

Czekam na więcej książek Autora. I od razu wspomnę, że to jest Pisarz, którego dzieła biorę w ciemno.

M.

wcześniej

 

Jeśli macie ochotę na nieoczywisty miniserial to polecam Wam "wcześniej" (before) na Apple TV+. Serial ma krótkie odcinki, więc jest dobry na jeden wieczór. Wciąga od pierwszego odcinka...

Chłopiec włamuje się starszemu mężczyźnie do mieszkania. I tu zaczyna się już podróż w głąb historii psychiatry Eli'ego Adlera. Wszystko się ze sobą łączy...

Efekty specjalne są świetne. Sama gra aktorska wg mnie też. Chłopiec Noah kradnie scenę. Bardzo przekonująca gra. Momentami zapominalam, że oglądam film i kibicowałam im naprawdę... 

Sama historia jest dość niesamowita, nie wiem, na ile takie historie mogą się rzeczywiście zdarzyć... Ale coś w tym jest. Dawne historie toczące się po świecie, może jakieś dusze... Serial porusza naprawdę ciekawy temat, skłaniający do refleksji.

Jest w nim scena samobójcza, może być nieco przerażający dla wrażliwszych widzów, więc uprzedzam.

Polecam.

DK

Szeptanka

 

Książka wciąga od pierwszych stron, a to, że poznajemy przebieg wydarzeń z różnych perspektyw bardzo mi się spodobało! Przez to też ciężko mi było odłożyć książkę na półkę... Ten zabieg też jest świetny, gdyż bohaterkami są kobiety w różnym wieku i poznawanie ich spostrzeżeń czy myśli nie raz sprawiało, że uśmiechałam się pod nosem, jakbym czytała myśli kogoś, kogo znam... 

To były niesamowite trzy dni - bo właśnie tak mnie pochłonęła ta historia... Hela ze swoją Mamą wracają w rodzinne strony. Dzieje się, no cóż, nieciekawie, ale komu nie zdarzają się gorsze momenty w życiu?

Między niezrozumiałymi kociewskimi słowami prababci, a tajemnicami babci, dzieją się różne dziwy... Wszystko zaczyna się już od pierwszej nocy w domu starszych człońkiń rodu...

Jeśli lubicie łączyć kropki to tutaj szczęka Wam opadnie do samej ziemi. Coś niesamowitego!!! Pragnę więcej takich książek! A Wam nie mogę nic zdradzić - to trzeba przeczytać! 

Chciałoby się więcej takich historii... Książka zostanie we mnie na pewno na długo. Karolina Głogowska napisała już nie jedną książkę, więc chyba trzeba się zainteresować innymi tytułami... Bo "Szeptanka" naprawdę wgniotła mnie w poduszkę. 

Polecam!