Pokazywanie postów oznaczonych etykietą science fiction. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą science fiction. Pokaż wszystkie posty

Inspektorium

 

Marek Zychla 

Wydawnictwo Mięta 

Czaiłam się na tę książkę długo, przyznaję, ale zdarzył się nabór łączony i spośród stosiku trzech tytułów najlepszy zostawiłam sobie na koniec. I miałam rację. Inspektorium to postapo, jakiego potrzebowałam!

Ale od początku... Poznajemy zupełnie inny świat, gdzie jest cisza, gdzie są ukryte miasta... Gdzie po niebie śmigają Kule. Są szkoły, są dzieci, są łańcuchy... Jest Piwnica. Jest Inspektorium.

Niepokojącą, ale wciągająca historia. Od pierwszej strony czułam, że to coś wielkiego. Historia wcale nie jest łatwa, jest momentami smutna, momentami Mroczna...

Bo ten świat życia w świetle zasad wcale nie jest wesoły i kolorowy. Mnóstwo zakazów, nakazów, kar... Musisz być posłuszny - na każdym kroku jest mówione szeptem. Bo Kule usłyszą.

Czy to wszystko prawda, czy ludzkość jest oszukiwana? A może to wszytsko jakaś mistyfikacja siedzących wyżej i dalej od tego marnego losu?

A może trzeba będzie walczyć z Kulami?

Jeśli uwielbiacie takie klimaty to sięgajcie po Inspektorium! Ja przy drugim tomie mam zamiar przeczytać pierwszy jeszcze raz!

Książkę czyta się świetnie od pierwszych stron. Autor nie boi się ciężkich klimatów, tematów... Jest brud, jest smutek, łzy, jest krew...

Wszystko to, czego mi brakowało we współczesne grozie. Nareszcie znalazłam tego, czego szukałam. Brutalny świat spowity cieniem niepokoju...

Jak to wszystko się potoczy?

Niech Pan pisze więcej takich historii! Lubię takich odważnych pisarzy 🐈‍⬛

Dzieci Nieporządku

 


Debiut Maciej i Paweł Król 

Książka ma warstwy. Wg mnie te warstwy mają odniesienie do naszego współczesnego świata... Kryształy, które słyszą... Kryształy, które pokazują negatywne emocje... Czy nie kojarzy Wam się to z czymś? A kraj zajmujący inny?

Grupka przyjaciół w tym świecie musi sobie poradzić i się odnaleźć... Czy im się to uda? Kiedy na około zmienia się świat?

Zostajemy wrzuceni w świat, gdzie poznajemy kilku bohaterów. Jest Wodniczka Kiamand, jest Hal, jest Lori i Elad, no i Nenno. Każdy ma swoje traumy, tajemnice, cele... Tylko czy one są tak różne jakby się mogło wydawać? 

Wszystkie drogi wiodą w jedno miejsce... 

Książka jest napisana świetnie tak, że ciężko było mi odłożyć. Czytać do oślepnięcia - to najlepsze określenie jakie opisuje moje ostatnie dni.

Postacie mi się bardzo podobają, każda ma swoją historię i charakter. Oczywiście, że najbardziej kibicowałam Kiamand - jestem Wodnikiem ze znaku zodiaku, więc też ciężko się dziwić. Jej historia jakoś najbardziej mi obecnie jest najbliżej Serca. 

Bałam się, że się nie odnajdę w mnogości bohaterowi, ale błędnie... Przeskakujemy też momentami między miejscami akcji, ale autorzy napisali tę historię tak, że nie pogubiłam się ani razu. 

Na koniec muszę powiedzieć, że poza tym, że książka jest pięknie wydana to jest świetnie napisana! Jeśli to jest debiut tych panów - to ja się boję, co oni jeszcze nam napiszą! Ale czy z takim talentem można im nie kibicować? Niech Was muzy otaczają i wręcz zmuszają do pisania, bo ja chcę takie dobre książki czytać. To jest perełka wśród zalewu literatury i powieści, jaki teraz mamy na rynku. 

Totalne 10/10 i chcę więcej tworów wyobraźni tego duetu! ❤️‍🔥

Wiła

 

W świąteczną przerwę sięgnęłam po dalszy ciąg Czarnego stawu i przepadłam!

Wiła podobała mi się zdecydowanie bardziej niż pierwsza część. Nie tylko za sprawą Pana Pulmana (też uwielbiam tego pisarza i kocham koty). Bohaterowie są już nieco dojrzalsi i pewniejsi siebie, a sprawa wciąga nas coraz bardziej w Krainę Twardowskiego...

Bardzo na plus jest, że Autor obok tematu znikających dzieci w lesie, porusza także tematy rodzinne, które są bliskie każdemu z nas. Książki są dedykowane młodzieży i moim zdaniem cenne jest wplątywanie ważnych aspektów dojrzewania, czy też z życia wziętych.

Historia ducha jest tutaj poprowadzona świetnie. Bardzo mi się podobała mimo, że jestem dorosłym czytelnikiem. Ale w sumie każdy z nas ma w sobie dziecko, które uwielbia przygody. Z zapartym tchem śledziłam co będzie dalej.

Minęło kilka dni od zakończenia książki, a ja nadal myślę o Panu Pullmanie. @robert_ziebinski pięknie wkomponował historię Kotka w książkę. I teraz przyznam, że ostatni rozdział płakałam. Na zmianę ze wzruszenia, ale i smutku. Koci przyjaciele są z nami całe nasze życie i są wieczni do póki mamy ich w Sercach. A Pullman jest wieczny podwójnie, bo na kartach tej świetnej książki 💓

@wydawnictwo_mieta zrobiło przepięknie tego kotka na brzegach stron 😻

Książkę można wciągnąć w jeden wieczór, ale ja sobie tak dobre piórko lubię dawkować. I czekam na kolejny tom!

Polecam!

Dziękuję Wydawnictwo Mięta za egzemplarz - stoi na półce z ulubionymi książkami.

Kwiaty dla Algernona

 

"Kwiaty dla Algernona" Daniel Keyes 

Książkę przeczytałam przez @to_ten_truskolaski i zmotywowała mnie @kupie_przeczytam_pozniej chwaląc się, że będzie czytać.

Poznajemy historię Charliego poprzez dziennik. Bardzo fajny zabieg moim zdaniem... Historia jest o tym, jak Charlie staje się mądrzejszy - nie jest to w żaden sposób spoiler.

Czytało mi się bardzo dobrze, choć przyznaję, że patrząc na książkę myślałam, że krótka i będzie szybko. Jednak nie jest to krótka książka - ci, co czytali wiedzą...

Nie chcę Wam spoilerować, więc powiem tylko, że jest to ważna książka i moim zdaniem warta przeczytania przez każdego.

Ja w tej historii widzę drugie dno i uważam, że autor - choć wcale nie jest to długa powieść - zawarł w niej bardzo dużo myśli do przekazania...

Zdecydowanie jest to dla mnie na ten moment książka stycznia ;) a czy roku 2026 to się okaże...

Czytajcie "Kwiaty dla Algernona" i otwórzcie swoje serca...

Dzięki Wam za polecajkę 🥺

Turbulencje

 

Serial zaczęłam, bo po prostu słyszałąm o nim, a wyskakiwał mi z lodówki, więc... Netflix w końcu namówił hasłem od 16 tygodni w top 10 - włączyłam.

Wciąga od pierwszych odcinków jak w wodę. Podobnie miałam z serialami takimi jak Zoo, Lost, itd... Zagadka, niewyjaśnione sprawy i wciągające widza wydarzenia.

To były długie 4 sezony - choć ostatni najdłuższy. Gdybym analizowała dokładnie pewnie znalazłyby się jakieś głupotki, ale... Warto było dotrwać do końca.

Serial wg mnie bardzo dobry, potrzebowałam czegoś takiego. Nie daje się oderwać i codziennie oglądałam choć odcinek przed snem... Miał słabsze momenty, ale...

Zakończenie zrekompensowało mi wszystko. Choć się go domyślałam to była fajna przygoda :)

Polecam!

Usypianka

 

Niektóre książki są napisane tak, że czytając czuje się jakby się wracało do domu. I tak właśnie czułam czytając Usypiankę Karoliny Głogowskiej. Matylda i Hela ponownie wracają na Kociewie. I od razu zaczynają się ciekawe rzeczy...

Pani Karolina umie pisać tak, że wciąga czytelnika od pierwszych stron. Wydawałoby się, że to cienka książka i zarwalam przez nią noc, a z drugiej strony ma bardzo dużo czytelnikowi do przekazania.

Bardzo podobał mi się pomysł ze starym domem, wplatanie historycznych opowieści w treść - do projektu szkolnego Heli...

To wszystko do czegoś prowadzi, ale ja nie mogę Wam zdradzić nic. Powiem tylko, że ta część podobała mi się jeszcze bardziej niż pierwsza. Mam wrażenie, że tutaj jeszcze bardziej spowija nas mrok przeszłości i ukrytych tajemnic....

Chciałabym, aby powstała jeszcze kolejna część o naszych bohaterkach... Może tak jeszcze że trzy tomy? Mam wrażenie, że pani Karolina ma niejedna historię nam do opowiedzenia! I mam nadzieję, że Wydawnictwo Mięta pozwoli nam je wszystkie poznać! :) 

Koniec Wieczności

 

Pewnie, gdyby nie wzywanie autor miesiąca na IG u @to_ten_truskolaski oraz @kupie_przeczytam_pozniej to nie trafiłabym na tę książkę!

Nie pamiętam kiedy czytałam ostatnio science-fiction. Tutaj historia zaczyna się niepozornie... Autor prowadzi nas w coraz mroczniejsze rejony i... Wszystko nagle staje się jasne?

Książka niby z lat 70, a jednak tak aktualna! Przeczytałam ją w cztery dni! Wciągnęła mnie od pierwszej strony i jakoś tak wyszło, że kilka dni później skończyłam...

Dla mnie to coś nowego w obliczu głównego czytania fantastyki.
Poznajcie Harlana, który jest Wiecznościowcem i cały jego świat Światów i Czasów i Zmian... Historia może nie jest jakaś, hm, odkrywcza, ale w takiej otoczce utopii, wersji przyszłości, opisach tych wszystkich technologii bardzo przyjemnie mi się ją czytało.

Nie brakuje tutaj dość sporego elementu zaskoczenia...

Uważam, że choć książka ma swoje lata jest warta przeczytania i gdyby nie napis na tylnej okładce myślałbym, że jest napisana współcześnie. Ale to chyba taka zaleta science-fiction, a to oznacza, że muszę sięgać po nie częściej.
 
Polecam na jesienne wieczory!

DK

Łabędzi Śpiew

 

Mówi się, że łabędź, tuż przed śmiercią, wydaje najpiękniejszy dźwięk w całym swoim życiu. To romantyczna, choć nieprawdziwa legenda — ale przecież nie każda prawda musi być dosłowna, by poruszyć serce. „Łabędzi śpiew” to coś więcej niż pożegnanie — to ostatni akt miłości, najczystszy, najboleśniejszy, najbardziej bezinteresowny. To właśnie o tym opowiada ten film.

Ta historia nie potrzebuje fajerwerków. Nie krzyczy. Nie wali w emocje na oślep. Zamiast tego sączy się powoli, niczym ciepłe światło o zachodzie słońca — pełne piękna, ale i końca. Łabędzi śpiew to opowieść o miłości, śmierci i... odpowiedzialności za czyjeś szczęście.

Wyobraź sobie, że jesteś śmiertelnie chora, ale technologia daje ci szansę na coś absolutnie genialnego: stworzenie swojej idealnej kopii, która po cichu zajmie twoje miejsce, by twoja rodzina nigdy nie musiała cierpieć. Nie po to, by cię zastąpić. Ale po to, by ich ochronić. To nie film o androidach i akcji. To film o człowieczeństwie. O wyborach, które są tak nierealne, że aż bolą swoją prawdziwością.

Pomysł mnie absolutnie ujął, ale i po części przeraził. Bo szczerze? Po mojej śmierci będzie mi już wszystko jedno. Ale ten czas pomiędzy... Ten moment, gdy wiem, że klon już żyje moim życiem, mówi moim głosem, przytula moich bliskich — a ja jestem gdzieś obok, jeszcze nie-martwa, ale już nie-potrzebna... to właśnie ten etap wydaje się najbardziej rozdzierający.
Dla mnie jedynym możliwym warunkiem byłoby pełne odcięcie. Zero kontaktu. Nie wiedzieć, nie widzieć, nie czuć. Bo jak długo serce bije, tak długo boli.

A co z rodziną? Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. Nie wiedzieliby. Nie mieliby nawet szansy. I może właśnie w tym jest cała siła tej decyzji — nie w prawdzie, ale w miłości, która decyduje się zniknąć, by inni mogli nie cierpieć.

Film jest pięknie zagrany. Wizualnie subtelny, niemal sterylny – jak przyszłość, która jeszcze nie nadeszła. Ale emocjonalnie? Brutalny w swojej cichości.
Nie dostaniesz tu gotowych odpowiedzi. Ale dostaniesz pytania, które zostają z tobą długo po napisach końcowych. Może nawet na całe życie.

MM

Fałszywy Pieśniarz


Trzeci tom to jest coś, czego potrzebowałam i nie wiedziałam jak bardzo. Przygoda Idy tutaj jednak się nie kończy! Ponoć autorka nas zaskoczy kolejną częścią!

Ale po kolei. W moim odczuciu jest to najlepszy tom. Wszystkie są wydane przez Wydawnictwo Mięta przepięknie! Cała historia jest tak świetna, że ustawiłam książki Pani Martyny z pewnością, że do wrócę do Idy jeszcze nie raz. Ponieważ Pisarka stworzyła tak niesamowity świat, że ciężko było go opuścić... Ale trzymam się nadziei, że za chwilę powstanie coś kolejnego spod pióra Autorki.

Idą tutaj jest już dojrzalsza niż w pierwszym tomie. Ciężkie decyzje ma do podjęcia, okazuje się, że przeszłość nigdy nie zapomina... historia od początku wciąga, ale też i akcja po prostu nie pozwalała mi odłożyć książki przez weekend. Każdy wolny moment po pracy od razu siadałam, aby przeżywać dalej!

Nic nie mogę Wam zdradzić - poza tym, że w moim odczuciu to jedna z najlepszych serii polskiego fantasy! Nie wiem, jak ja żyłam nie znając Idy. Teraz będę mogła zawsze do niej wrócić.

Autorko, pisz! 💜💜💜 A Mięta niech nie ustaje w pięknych wydaniach! 🍃

Wszechświaty - Utopia -

 

Co tutaj się zadziało to wie tylko ten, który przeczytał ostatnią stronę tej trylogii. Nadal uważam, że powinno się czytać jak ma się wszystkie trzy książki - bo wierzcie mi po zakończeniu będziecie chcieli iść dalej, a po tej trzeciej części mimo wszystko chcielibyśmy więcej...

Ale autor na ten temat coś nam pisze w książce i ja tego nie mogę Wam zdradzić. Powiem tylko, że ta trylogia to była świetna przygoda dla mojej wyobraźni i umysłu, ile tutaj refleksji przekazał autor... Jaka tutaj dość trafna przestroga też jest przekazana dla nas ówcześnie żyjących...

Fizyka kwantowa umożliwiła tutaj bardzo wiele, ale i pewne paradoksy też są... Nie zagłębiam się, bo się nie znam na tyle dobrze, ale mi się to wszystko, jak to autor przedstawił podobało...

Zaczęło się niepozornie, a to, co działo się tutaj... O zakończeniu nie mogę nic powiedzieć. Na pewno będę tęsknić za tą historią. Pozostanie we mnie na zawsze. Autor naprawdę miał pomysł i dał go światu - chyba nie napisał nic więcej. Może dlatego właśnie ta seria wydaje mi się wyjątkową. Bo kto wie, może też mamy kilka swoich Wszechświatów?

A książkę polecam w każdym wieku, bo dorosły się tez będzie świetnie bawił!

DrevniKocurek

Wszechświaty - Pamięć -

 

Jestem po przeczytaniu drugiego tomu i upewniona, że trzeba mieć wszystkie 3 książki, żeby czytać...

Tutaj poznajemy dalszy ciąg historii Jenny, Alexa i Marco. Muszę powiedzieć jednak, że jest tutaj już dużo zwrotów akcji i wiele rzeczy jest tylko wspomniane... Musimy się po prostu wczuć - dać porwać.

Już wiem o co chodzi narzekającym na książkę, ale ja odbieram brak rozległych opisów i szczegółów jako swoiste przesłanie. Migawki. Tak jak migawki innych wersji żyć może ujrzeć Jenny czy Alex, tak i my dostajemy od autora migawki, gdzie nasza wyobraźnia musi popracować sama.

Wciągnęła mnie ta historia i o ile na początku ciężko było mi się wczuć tak teraz wciągnięta całkowicie zaczynam trzeci tom. Wizje przedstawione przez autora podobają mi się i odbieram na je na razie jako hmm takie jakby ostrzeżenie dla ludzkości? Zobaczę w co mi się to ułoży po ukończeniu serii.

Jest to świetny materiał na serial albo film i to prawda, ma się czasem wrażenie, że to gdzieś było, ale... Ja lubię takie powieści i filmy. Podobnie jak np. z ostatnio recenzowanym tutaj "Twórcą" - może to nic nowego, nie wyrywa z butów, ale...

Lubimy takie historie, coś je do nas ciągnie i oglądamy/czytamy o tej naszej alternatywnej przyszłości z zaciekawieniem...

Trylogię polecam nadal.

DK

The Kitchen



The Kitchen to pesymistyczne spojrzenie w niedaleką przyszłość, przedstawioną na przykładzie futurystycznego miasta w Wielkiej Brytanii. Jest to kolejny film z gatunku “mogło się wydarzyć kiedykolwiek i gdziekolwiek”. Przyszłość tak naprawdę nie ma tu żadnego znaczenia, choć sprawia, że ciekawie to się ogląda. 

Tak więc mamy typowe problemy z jakimi ludzie borykają się już teraz. Mamy getto, mamy biedę, oraz mamy człowieka, który się z tej biedy wybija, ale nie potrafi odciąć się od przeszłości. Do tego jest jeszcze zagubiony w tym wszystkim osierocony chłopiec, który szuka miejsca dla siebie na świecie.

Film opowiada o trudnych, często nieoczywistych wyborach. Między dobrem a złem, między miłością a pragnieniami, między niezależnością a rodziną. Jest to film o odrzuceniu i akceptacji.

The Kitchen to produkcja naprawdę dobra. Mocny, psychologiczny z odrobiną akcji i napięcia. Wszystko jest wyważone tak, by dobrze się to oglądało.

Szczególną uwagę należy zwrócić na postać Szefa Kuchni. Piszę to, gdyż może Wam umknąć jego znaczenie, tak jak na początku umknęło to mnie. Ma on kluczowe znaczenie dla całej historii. Nie tylko w finalnej części filmu, kiedy staje się to oczywiste. Ale już od pierwszej sceny.

Jak zwykle mam problem, gdyż chętnie poddałabym film dogłębnej analizie, co zdradziło by Wam fabułę. Dlatego juź niewiele więcej mogę napisać.

Gorąco polecam. Szczególnie z kubkiem gorącej herbaty i kawałkiem sernika na talerzyku.

Motylek Magda

Twórca

 

A więc “Twórca”. Film utrzymany w starej konwencji superprodukcji z lat

1990-2010. “JA Robot” czy nawet “Terminator 2” zawierają się w podobnej stylistyce.

Powiem tak, jestem zadowolona, że obejrzałam ten film. Dwie godzinyu płynęły w mgnieniu oka. Film trzymający w napięciu, pełen nagłych i niespodziewanych zwrotów akcji, okraszony do tego bardzo dobrymi efektami specjalnymi. Choć miałam wrażenie, że momentami zbyt ciemny. (HDR?)

Ale czy ten film był nowatorski, czy wniósł coś do mojego życia, czy skłonił do refleksji?

Zdecydowanie nie.

W obecnych czasach, przy tak szybkim, że wręcz niewyobrażalnym tempie rozwoju AI, ludzkości nasuwają się zgoła inne problemy. Bardziej realne i niebezpieczne. Wręcz trzeba zaznaczyć, że rozwój AI nie idzie w kierunku wskazanym przez twórców filmu.

Z resztą, tak naprawdę fabuła mogła być osadzona w zupełnie innych realiach i niewiele by to zmieniło.

W latach 90 film byłby uznany za wizjonerski ale niestety ukazał się dopiero w 2024 i nie robi już najmniejszego wrażenia pod kątem spojrzenia na AI jak i przedstawienia AI jako takiego.

Czy polecam “Twórcę”? Jak najbardziej to nadal dobre kino akcji. Nie oczekujcie jednak intelektualnych fajerwerków i realnych problemów technologiczno moralnych.

Motylek Magda.

Wszechświaty

 

Muszę podkreślić, że warto czytać jak ma się wszystkie części. Mnie wciągnęła ta historia i naprawdę widzę tutaj świetny materiał na serial. Pewne rzeczy autor mógł rozwinąć, ale z drugiej strony nie jest to jakaś wada. 

Teoria wszechświatów jest nadal żywa w dyskusjach o istnieniu. Sama miałam momenty, gdy miałam przeczucie i możliwe, że wtedy świat rozczepił się na wersję, gdy np. nie złamałam nogi, mój kotek nadal żyje albo nie wybrałam takich studiów jak w tym świecie. 

Myślę, że to jest bardzo ciekawa teoria, a autor chce pokazać właśnie taką wizję świata. Choć sama relacja Jenny i Alexa nie jest skomplikowana to ich historia oraz Marco pokazuje tę możliwość Wieloświatów. 

Mi się podoba, dlatego zaczęłam kolejny tom i pewnie przy nim napiszę coś więcej. Teraz czuję się zaintrygowana i pochłonięta do reszty. Ciekawi mnie co będzie się działo w drugim tomie pt. " pamięć". 

A i rozumiem niskie oceny - nie każdy zna tę teorię i może oczekiwał większych wyjaśnień czy teorii. Dla mnie znającej temat jest wystarczająco i obrazy jakie przesyła mi ta książka, wizję świata alternatywne historie - uwielbiam to, gdzie to prowadzi moją wyobraźnię, umysł i myśli. Jakie budzi to refleksje - niesamowite. 

Polecam Wam czytać, ale tylko jeśli macie wszystkie 3 części. 

Paradise

 Pozostając przy tematyce czasu dzisiaj polecam Wam "Paradise", które oglądałyśmy na Netflixie.

Dobry film akcji także z pewnymi nutami skłaniającymi do reflekcji... No bo jaką wartość ma czas? Jaką wartość mają pieniądze? Czy można tak hmmm "wycenić" ileś lat życia?

Przyszłość, gdzie można sprzedać swój czas, by zamienić go na pieniądze - kwestię na ile możliwe kiedyś coś takiego będzie pozostawiam wyobraźni każdego. Czas mogą ten inni kupić - także za odpowiednią opłatę.

Film wciąga od pierwszych minut, więc nie odczułyśmy tych dwóch godzin. Niektóre sceny może i wydają się przydługie, ale jak Motylowa zauważyła - dla podkreślenia konkretnych rzeczy.

Warto obejrzeć!

DK



Mroczne Materie | Zorza Polarna | Delikatny nóż | Bursztynowa Luneta

 

Właśnie skończyłam trzeci tom tej trylogii i muszę powiedzieć, że bardzo mi się podobało! Ale zastrzegam - ja to czytałam jako fantasy - bez odwołań do rzeczywistego świata. Słyszałam, że niektórzy nie lubią Pullmana za temat Kościoła, ale ja uznaję, że to jest fantasy i inny świat - więc inne realia itd.

Im więcej takich jakby dla dzieci książek czytam tym bardziej wydaje mi się, że to jest najfajniejsze fantasy jakie można poczytać dla relaksu, ale żeby przeżyć niesamowitą przygodę z mnóstwem światów, stworzeń i wydarzeń...

Koncepcja dajmonów - komu by się nie podobała? Wyobraźcie sobie, że macie takiego dajmona np Kota i on wszędzie z Wami chodzi - do pracy, do szkoły, wszędzie... Coś wspaniałego! A ta mnogość przygód i jak to wszystko się złożyło w całość - mi sie bardzo podobało!

Być może powinnam w następnej kolejności odważyć się i sięgnąć po Władcę Pierścieni? 

Póki co oczarowana światem Lyry i jej przygód zaczęłam serial na HBO, żeby zostać w tym świecie chwilę dłużej.

Książkę polecam - ostatni tom, choć najgrubszy przeczytałam bardzo szybko. Tyle co się działo w całej serii... A zaczęło się niewinnie - poszło zupełnie w inną stronę niż myślałam. Nie mogę jednak spoilerować, bo odbiorę Wam całą zabawę. 

Pullmann napisał dwa tomy nowej serii Księga Prochu. Czekam zatem na jej trzeci tom, by do świata Lyry powrócić. Póki co mam ze świata książki kupione za 12.99 i czekają ze mną na półce. Oby nie za długo to trwało.

Polecam książkę - naprawdę warto! I na polecam w nowym tłumaczeniu, bo poprzednie z tego co się zorientowałam było niedopracowane. 

Warto!
DK

The Walking Dead (serial amc)

 

No i skończyła się moja wieloletnia przygoda... A zaczynałam i wracałam do początku kilka razy. A to miałam przerwę, a to serial był tam, gdzie nie miałam wykupionego dostępu...

Żeby nie spoilerować o całości powiem tak, że uwielbiam! Ten klimat, różnie historie, różne spojrzenia... Grupy z różnymi ciekawymi sposobami na przetrwanie w tym świecie po apokalipsie... Różnorodność jaka występuje w tym serialu to jest TO. Nie nudziłam się!

Początkowo miałam opory, bo do widoku zombiaków trzeba się jednak przyzwyczaić. Dość dosłowne sceny chyba są domyślne w tego typu tematyce - początkowo przez palce, ale potem już poszło. A jak już się wciągnęłam w historię to czekałam na pełny sezon, żeby na kilka dni oderwać się do tamtego świata.

Wiadomo, nie chciałabym w takich czasach żyć, ale jest coś w tym, że lubimy takie seriale oglądać. Tyle wątków, postaci, historii... Nierzadko człowiek się przywiązał, a tu taki los, że się płakało razem z bohaterami. Ostatnie sezony miały co prawda mniej takich wątków, ale naprawdę ich wszystkich polubiłam... Można się zżyć i płakać potem, więc uprzedzam, żebyście dobrze przemyśleli temat!

Bez zdradzania ostatniego odcinka ostatniego sezonu powiem co wiem: szykują się filmy, w których poznamy dalszy ciąg! Osobiście się nie mogę doczekać! I uwielbiam ten klimat! Dlatego teraz zaczynam "Fear the Walking Dead" i cieszę się na każdy kolejny serial ze świata :) Ja wytrwałam do końca i nie żałuję, a Motylowa po zniknięciu Ricka sobie odpuściła - mięczak ;P

Drevni Kocurek

Pomniejszenie

 

Ze starego dobrego kina polecam Wam dzisiaj POMNIEJSZENIE. Podobno leciał ten film w tv nie raz, ale ja od dziesięciu lat nie mam tv, więc nie trafiłam na ten tytuł do póki nie pojawił się na Netflix.

Doskonała rola Matta Damona! Swoją drogą lubię tego aktora od jego roli Pana Ripley'a. Nie wiem kiedy zleciało te półtorej godziny. Film z 2017 roku, a jakże aktualne tematy... 

Społeczeństwo i jego konstrukcje, podziały klasowe... To nic nie straciło na aktualności - spokojnie można pokazać ten film nastolatkom jako taką ciekawostkę z głębszym problemem/refleksją dla ludzkości - także w dzisiejszych czasach.

Nie chce Wam za wiele zdradzać - po prostu zapoznajcie się z tym filmem! Jest nadal dostępny na Netflix :)

Zapomniana Księga Strażnik

 

Witajcie! Dzisiaj przychodzę do Was z serią post-apo!

Obawiałam się tej serii patrząc tylko na opis - ale polecam nie czytać opisu, tylko od razu przejść do pierwszego rozdziału... I zostać porwanym na kilka wieczorów!

Książka wciągnęła mnie niesamowicie! Nie pytajcie mnie, czy seria Żniwiarza jest lepsza albo gorsza - te serie są inne pod kątem klimatu. Po pierwszym tomie Zapomnianej Księgi widzę, że szykuje się niesamowita przygoda!

Troszkę tutaj klimatu Walking Dead, ale nie ma tu zombiaków. Spodziewajcie się jednak sporej dawki akcji i trzymania w napięciu - a szczególnie pod koniec tego tomu... Nie chcę Wam jednak zdradzić za wiele - to trzeba przeczytać, by zaraz sięgnąć po drugą część.

Bardzo podobał mi się klimat małej osady, świata po apokalipsie - to wychodzi autorce, co wiem już po Żniwiarzu. Pewne fakty w tej książce jednak sprawiają, że muszę powiedzieć - oby autorka nie przewidziała przyszłości! O ile fajnie się czyta takie książki, nie chciałabym się znaleźć w świecie tam opisanym... Tajemnicza choroba w pewien sposób już nas dotknęła, ale oby nie wydarzyło się nic więcej z książki...

Spora dawka wiedzy o demonach, ale to jakby dopiero początek, nierozgarnięty Hubert, który z mentalnością nastolatka został wrzucony w wir wydarzeń, ale to też dopiero początek... Coś, co wyłania się z otchłani jego pamięci - no nie mogę Wam zdradzić więcej.

Zapomniana Księga jest pierwszą Trylogią napisaną przez Paulinę Hendel. Dopiero co pojawiło się nowe wydanie i czwarta część "Wysłannik", do której kiedyś dotrę. Może po przeczytaniu całej serii powiem coś więcej.

Czyta się bardzo przyjemnie, klimat jaki lubię - warto zapoznać się z tą serią!

I uciekam czytać drugi tom...

Drevni Kocurek