Pokazywanie postów oznaczonych etykietą true crime. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą true crime. Pokaż wszystkie posty

Reniferek

 

Ten serial mnie złamał. Widziałam go w kwietniu 2024, a nadal we mnie siedzi. Po prostu coś niesamowitego.

Nadal uważam, że jest wart obejrzenia i powinien go obejrzeć każdy, bo ma bardzo dużo do przekazania.

Do czego jest w stanie się posunąć człowiek z samotności?

Dla ludzi o mocnych nerwach, ale i jednocześnie bardzo potrzebny miniserial.

Bohater zagrał samego siebie. 

Polecam.

Dziewczyna z Plainville

 

Świetny miniserial na faktach. Poznajemy historię chłopaka i dziewczyny. W międzyczasie też poznajemy różne fakty, różne spojrzenia na tą samą sprawę...

Zrobiony tak, że widz sam może śledzić i wyciągać wnioski. Czy dziewczyna rzeczywiście jest winna? Czy zasługuje na karę?

Serial dotyka bardzo delikatnej kwestii w kontaktach przez Internet, a także wpływu na kogoś, jakiejś takiej manipulacji...

Trzeba obejrzeć, żeby wyrobić sobie zdanie o samej historii.

Historia na faktach.
Polecam.

To jej wina

 

Bardzo dobry miniserial obyczajowy.

Syn znika, trwają poszukiwania i na jaw wychodzą sekrety...

Mimo, że może wydaje mi się, że z lekka ktoś popłynął z zakończeniem to bawiłam się na serialu dobrze.

Świetni aktorzy, dobrze zagrane role - trzymał w napięciu od pierwszego do ostatniego odcinka.

Serial zdecydowanie warty obejrzenia no i skutecznie cały dzień mogłam uciec nieco od problemów.

Polecam!

Kobieta w ścianie

 

Świetny serial. 

Poznajemy początkowo kobietę, która wydawałoby się, że ma problemy... Jednak okazuje się że to, czego szuka jednak ma sens.

Mroczna historia o zakonie, kościele i tym, co kryje się w ciemnościach... Nastoletnie dziewczyny wysyłane do klasztoru zaznają tam piekła...

Serial trzyma w napięciu i razem z bohaterami szukamy prawdy o ich przeszłości. Z odcinka na odcinek jest coraz mroczniej i naprawdę warto obejrzeć.

Polecam jednym ciągiem, bo naprawdę pochłania...

Obejrzalyśmy na SkyShowtime

Potwór Ed Gein

 

Kolejny serial na faktach to oczywiście najnowszy Monster od Netflixa. Tym razem o Edzie Gein.

Epicko mi się to oglądało widząc nawiązania do różnych filmów jakie powstały zainspirowane jego historią.

Aktor grający Eda zasługuje na Oskara. Podziwiam jak udało mu się oddać tak dobrze tę postać. 

Serial nie jest łatwy w odbiorze. Dość brutalny, ale jest na faktach, a z nimi nie można dyskutować...

Warty obejrzenia, tak jak i poprzednie sezony.

Stacja zaginionych

 

Dziś zaproponuję Wam dwa seriale na jeden dzień. Zacznę od Stacji zaginionych - serial na faktach.

We Francji w okolicach stacji zaginęła nastolatka... Niedaleko też zostają znalezione zwłoki kobiet... I tego dnia właśnie zaczyna pracę młoda śledcza.

Obawiałam się na początku, ale akcja się rozkręca. Świetnie przedstawiona też wg mnie bezsilność wobec prawa.
Nie tak prosto udowodnić winę.

Warto obejrzeć.

Bardzo dobry serial. nie mam do czego się przyczepić.

Czarny ptak | Black Bird

 

Jeśli chcecie cały dzień przesiedzieć przy Apple TV+ to polecam Wam ten serial... Serial jest na faktach, więc dodatkowy plus.

Od pierwszego odcinka spodziewałam się czegoś zupełnie innego... Jednak im dłużej tym bardziej wciągała nas historia i nie szło odejść od ekranu. Do samego końca czekałyśmy na to, jaki będzie finał...

Serial świetny, gra aktorska też. Kilka wątków na raz, ale nie gubiłyśmy się w tym. Kibicowałyśmy i załamywałyśmy się nad głównymi wątkami...

Czy uda się czegoś dowiedzieć od podejrzanego? Czy jest rzeczywiście winny? Na każdym kroku byliśmy trzymani w niepewności... W pewnym momencie już napięcie sięgało zenitu!

Wierzcie mi, że serial jest wart obejrzenia. Ale uprzedzam - nie dla osób o słabych nerwach!

I najlepiej włączyć, jak macie czas na miniserial. Ciężko odejść od ekranu. A takie seriale jest teraz ciężko znaleźć...

DK

Psy gończe

 

Jeśli szukacie pysznej lektury na jesienne wieczory to "Psy Gończe" Joanny Ufnalskiej to świetny wybór! Do tego muszę zaznaczyć, że jest to debiut wydany przez PulpBooks (od którego książkę dostaliśmy do recenzji).

Całkowicie uczciwie przyznaję, że książka mnie wbiła w fotel. Jeśli to jest debiut to ja się boję (w pozytywnym tego słowa znaczeniu), co może jeszcze wyjść spod pióra Pani Joanny! Czytałam ją i czułam się tak, jakbym tam była w centrum tych wydarzeń, jakbym wszystko podglądała zza winkla...

A właśnie. Zanim przejdę dalej wspomnę, że jest to mroczna książka o Łodzi lat 20tych. Zbrodnie i sprawy wcale nie są takie łatwe, nie dość, że trudne do rozwiązania to przytłaczające i tutaj pojawia się promyczek. Pan Winkiel, kotek Jakuba, głównego śledczego, jest dla mnie w tej książce takim promyczkiem pośród ciemności. Jako kociara jestem jego fanką!

Kolejnym bohaterem, którego uwielbiam jest Szmul. Tak barwna postać, że naprawdę momentami zastanawiałam się, jakby to Netflix nagrał... A jego teksty, o ludzie, ja tego gościa uwielbiam. Pomijam, że miałam momenty, że mnie przy jego wywodach zaczynało coś na karku swędzieć... Ale to musicie się dowiedzieć sami.

Jakub miał wg mnie niemały orzech do zgryzienia. Naprawdę cała książka jest poprowadzona bardzo dobrze. Nie mogłam się oderwać, a jednocześnie dawkowałam sobie klimat Łodzi... Na mapie google sprawdzałam - przyznaję, albo wpisywałam sobie w google i niektóre zdjęcia można tam znaleźć. Nie znam Łodzi dobrze, ale przygoda niesamowita. Domyślam się, że mieszkańcy Łodzi będą mieli jeszcze większą frajdę z lektury!

Książka jest tak obszerna i wielowymiarowa, że czuję, że jeszcze do niej wrócę. Czytając drugi raz chcę zobaczyć, czy czegoś nie przeoczyłam, jak jakiś śledczy czytelnik... ;)

Bardzo przyjemnie spędziłam czas z książką Pani Joanny i to jest tak świetne, że ja już się zapisuję w kolejkę i przeczytam w ciemno wszystko od tej Pisarki!

Na koniec dodam, że do końca listopada na pulpbooks.pl działa kod KOCUREK, który daje -10%.

Książkę przeczytałam w ramach współpracy, ale jest tak świetna, że gdybym znała fana kryminałów kupiłabym mu drugą, bo swojego egzemplarza nie oddam! :)

DrevniKocurek

CANDY: ŚMIERĆ W TEKSASIE

 

Jeśli lubicie seriale na podstawie prawdziwych zbrodni to dzisiaj polecam Wam miniserial z Disney +. Te kilka odcinków minęło mi bardzo szybko - serial wciąga jak w bagno ;)

Bardzo fajnie pokazany klimat lat 70tych, scenografia i stroje bardzo dopracowane. Sceny dość dosadne, więc jak ktoś nieprzywyknięty to lepiej niech nie ogląda. Zbrodnia dość brutalna, sporo zostaje pokazane, ale najciekawsza jest wg mnie rozprawa sądowa...

Mam wrażenie, że mogło być pokazane więcej. W końcu to nie lada wyczyn przekonać całą ławę sędziów... Serial bardzo dobrze zrobiony i wg mnie mógł mieć więcej odcinków. Mam wrażenie, jakby za szybko zostało wszystko zakończone. Jakis taki niedosyt został...

W tym roku ponoć ma powstać wersja HBO o tej samej zbrodni - ciekawe jak tam będzie to ukazane? Podobno jest też film o tym, ale nie mogłam go nigdzie znaleźć do obejrzenia "A Killing in a Small Town". Będę śledzić może gdzieś się pojawi - sama sprawa bardzo ciekawa...

Polecam!

DK