Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Survivalowiec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Survivalowiec. Pokaż wszystkie posty

Oddychaj


 Czy zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdybyśmy wysłali współczesnego człowieka, dajmy na to kobietę, prawniczkę, która całe życie spędziła w dobrobycie i bezpiecznym kokonie cywilizacji do dziczy?

Otóż nie musicie się już zastanawiać, wystarczy, że obejrzycie Oddychaj. Mini serial na Netflix. 

Cóż mogę powiedzieć? Z doświadczenia osoby interesującej się survivalem, wiem, że główna bohaterka nie miała szans przetrwać i zabiła się kilkukrotnie. Niestety twórcy serialu wiedzieli o przetrwaniu zapewne niewiele więcej od niej. 

I tu nasuwa się pytanie, po co robić takie filmy, kiedy nie ma się pojęcia o tym co się robi? Oczywiście znamy takie historie. Twórcy polskiego Wiedźmina nigdy nie przeczytali książki. Ale ok, tu mamy do czynienia z innym typem braku rzetelności.

O ile ciekawiej ogląda się film, kiedy wiemy i nie mamy najmniejszych wątpliwości, że zachowany jest realizm? Kiedy wiemy, że ktoś zrobił coś dobrze i zostaje przez to nagrodzony lub popełnił błąd i spotyka go, w naturalnym następstwie rzeczy karą? 

Niestety, w tym wypadku czeka nas cała masa frustracji. Błędy są traktowane z pobłażaniem a sukcesy nie są wystarczające by zrównoważyć straty. Mimo to bohaterka brnie ku z góry założonemu happy endowi. 

Niestety o ile sama konwencja i pomysł bardzo mi się podoba, tak wykonanie pod względem realizmu pozostawia dużo do życzenia. 

Ocena? Jak dla mnie słabe 4/10. 

Magdalena Motylek

Hidden



  Czy musieliście kiedyś przeżyć w zamkniętym, pozbawionym słońca, klaustrofobicznym bunkrze choćby przez tydzień? Bez prądu, internetu, komputera czy choćby smartfona?
Przerażające, prawda?
A wyobraźcie sobie, że macie jeszcze ze sobą swoją rodzinę, małą, lekko już schizującą, córeczkę i żonę lub męża, którego musisz podtrzymywać na duchu?
Wyobraźcie sobie jeszcze, że na zewnątrz panuje wirus, który zamienił pozostałych na powierzchni ludzi w niebezpieczne bestie.
A teraz wyobraźcie sobie, że jesteście tam już nie tydzień a 305 dni!

Prawie rok. Rok na puszkach z kukurydzą, fasolą i brzoskwiniami. Mając już świadomość tego obrazu. Macie już mniej więcej pojęcie, o czym jest ten film.
Ciężkie sytuacje wymagają od nas trudnych, często niebezpiecznych decyzji. Czy możemy zatem nauczyć się czegoś o survivalu z tego filmu? Oczywiście tak. Może nie tyle samych technik przetrwania, ale na pewno ciekawych technik psychologicznych, radzenia sobie ze stresem i długim przebywaniem w ciężkich warunkach. Głównie opartych na wizualizacji poprzez animację wyobraźni. Już z tego powodu film jest warty obejrzenia. Dodatkowo, bohaterowie wyznaczyli sobie szereg zasad, których starają się przestrzegać. A w sytuacji kryzysowej, odnoszą się do punktów regulaminu. To również dobry sposób na to by nie zwariować, nie wpaść w panikę itp.

Sam film jest zaskakujący i przewrotny. Warto obejrzeć go do samego końca. Nawet jeśli w pewnym momencie zacznie wam się wydawać, że jest słaby a decyzje bohaterów zaczną się wydawać nierozsądne, czy głupie. Wszystko się wyjaśni w ciekawy sposób.
Film ciężko jest mi zakwalifikować do jakiejś konkretnej grupy. Z jednej strony to postapo, z drugiej survival horror. Ale nie jest w pełni ani jednym ani drugim.
Niestety, bez zbytniego zdradzania fabuły, niewiele więcej mogę napisać. Zdecydowanie polecam, uważam, że warto zobaczyć.

Na koniec przybliżony cytat z filmu.

Ojciec: Kto zabije złodzieja?
Matka: Ja.
Córka: JA!
Ojciec: Może jednak ja, to zrobię...
Córka: A będziemy mogli go zjeść?

XD

Anyari/Meg/Motylek

Studnia

Niskobudżetowy film, ale mający klimat. Dość ciekawy pomysł, zważając na ostatnie upały u nas to czasem miałam wrażenie, że za chwilę będziemy jak właśnie ci szukający wody wśód pustkowia pełnego słońca...

Ale do rzeczy. Film jest widać, że jakieś dwanaście plus, więc nie ma też czego się obawiać. Nie będzie tu jakiś scen z mordowaniem typu osiemnaście plus czy szczególnego okrucieństwa.

Mimo, że sam wątek jest dość prosty i chodzi o przetrwanie, a także pokazane są więzi i walka o czyjeś życie, co jest dość oczywiste w takich czasach - film mi się podobał. Temat post apo, ale lekki w miarę i chce się kibicować przy "bójkach".

Idealny na lekki upalny wieczór i nie trzeba za dużo przy nim myśleć... :)

DrevniKocur