Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HBO max. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HBO max. Pokaż wszystkie posty

TO: Witajcie w Derry 🎈

 

Trochę z tęsknoty za Stranger Things, a trochę z tego, że lubię Kinga obejrzałam sobie najnowszy serial jak tylko wszystkie odcinki były dostępne.

Klimat serialu jest świetny! Ale wiecie, trzeba przywyknąć do straszydełek - jak to u Kinga bywa nietypowych i makabrycznych... Przyznaję, czasami patrzyłam przez palce.

Poznajemy grupkę dzieciaków z własnymi problemami w Derry - miasteczku, gdzie zaczynają znikać dzieciaki. Dorośli wiedzą, co stoi za tymi wydarzeniami... Nie obejdzie się bez bójek między dzieciakami.

Dzieciaki jednak dają radę i bardzo mi się podobał klimat tamtych lat plus efekty i gra aktorska. I wiadomo mistrzowski Bill Skarsgård. 

Serial trzyma w napięciu, a w przygotowaniu ponoć jest drugi sezon, no ale zobaczymy!

Ja mam nadzieję na świetną wielosezonową zabawę!

DK

Plan 75

 

Niedawno pojawił się na HBOmax właśnie ten film " palm 75". Jako, że lubimy takie filmy o potencjalnej przyszłości to włączyliśmy.

Nie nastawiajcie się tutaj na akcje, tu jest pokazana jakaś wersja przyszłości. Ale zaskakująco aktualna...

Twórcy pozwalają nam śledzić potencjalna klientkę Planu 75, poznajemy program, na czym polega, widzimy sposób w jaki pracują przy nim ludzie...

Wbrew pozorom jest to dość emocjonujące kino. Skłaniające do refleksji, ale i na głos zastanawiałyśmy się i mówiliśmy zgodnie, że tak to mogłoby wyglądać...

Dobry film. Polecam. Zostaje w człowieku.

Mroczne Materie

 Książki przeczytałam jednym tchem i nadeszła pora na serial. I dla mnie znającej książki serial był wspaniałą przygodą. 

Choć przyznaję, że pewne rzeczy zostały zmienione to jednak na samo przesłanie nie wpłynęły. Fajnie mi się oglądało, pamiętając co było w książce.

Jeśli ktoś mnie spyta to tak książka jest lepsza. To prawda. Ale w filmie pięknie pokazane zostały te najważniejsze kwestie, pokazany został Pył czy też Proch...

Jedyne co to w książce pewnych rzeczy dowiadywałam się po drodze, a w serialu narrator informował wcześniej - nie wiem czy to dobrze czy źle. Dla mnie czytającej książki było w powieści dzięki temu więcej niespodzianek.

Serial jednak ubrał w obrazy przesłanie książek bardzo dobrze, pokazując najważniejsze. Efekty podobały mi się bardzo - to jak przemieniały się dajmony, jak wyglądały niedźwiedzie... 

Epicka przygoda i polecam ją Wam! 

 

Osiem gór


 Osiem gór to dość długi film, ale nie zniechęcajcie się - warto go obejrzeć.

Film jest niesamowity w swoim sposobie pokazania historii dwóch przyjaciół. Podobno jest to ekranizacja, ale nie czytałam książki.

Bardzo fajnie pokazane decyzje i konsekwencje, relacje między przyjaciółmi, a także to jak potoczyło się ich życie...

Nie mogę za wiele zdradzić, ale film jest warty obejrzenia. 

Polecam.

Miłość & śmierć

 

Obejrzałam ten serial, wiedząc, że o tym samym opowiada Candy. 

Nie jestem w stanie ocenić, który serial jest lepszy - po prostu każdy jest inny i oba oglądało mi się dobrze. W tym na Dixney chyba więcej uwagi było przykute do mody lat 70, a tutaj jakoś nie rzucało mi się to w oczy.

Ten wygrywa może bardziej ze względu na jakby inne podejście do samej sprawy. Ale nie jestem w stanie ocenić, czy sprawczyni oszukała wszystkich, czy rzeczywiście miała traumę. 

Plusem jest więcej scen z rozprawy sądowej, gdzie w Candy mi ich brakowało. Nie porównuje podobieństwa aktorów do prawdziwych osób, bo wiadomo, że liczy się też gra aktorska. Jakos tutaj mi sie podobała bardziej. Może celowo w Candy gra była taka nieco dwuznaczna? Nie wiem...

Ale fakt taki, że Candy jest bardziej hmmm mroczniejszym przedstawieniem historii, a tu jest nieco więcej optymizmu... Jeśli można tak to nazwać.

Najlepiej obejrzyjcie i porównajcie sobie sami, polecam!

DK

Susza

 

Jeśli macie dwie godziny i lubicie thillery w starym stylu to polecam Wam film The Dry - Susza. Jest obecnie na Hbo Max. Niby zaczyna się niepozornie i niewinnie, ale wraz z detektywem Falkiem wgłębiamy się w społeczność miasteczka i w jego tajemnice...

Kawałek bardzo dobrego kina. To ile tu jest tajemnic i kogo, co motywuje lub zmusza... Dość mroczna historia, rozwiązywanie sprawy, coś się nie zgadza, pojawiają się pewne tropy... Jesteśmy prowadzeni, a jednocześnie twórcy nie robią z nas idiotów.

Do tego wszystkiego klimatyczna muzyka, widoki, trochę taka atmosfera sennego miasteczka. Dobra gra aktorska, klimatyczna muzyka i do tego trzyma w napięciu. Rozwiązanie nie jest takie oczywiste - zakończenie mnie zupełnie zaskoczyło!

Polecam!

DK

Na Wodach Północy

 

Każdy ma tak, że chciałby czasem odpłynąć. Tyle, że w naszych wyobrażeniach, rejs jawi się nieco romantycznie. Wyobrażenia o niesamowitych przygodach piratów czy niebezpiecznych wyprawach wielorybników zasadniczo nijak się mają co do rzeczywistości.

Film Na wodach północy doskonale uwolni was od jakichkolwiek złudzeń. Wpajany nam przez Hollywoodzkie produkcje romantyzm i marzenia o morskich przygodach, co gwarantuję, zostaną ostudzone lodowatą, słoną wodą znad morza Arktycznego.

Produkcja bezkompromisowo pokazuje nam bardzo dosłownie i realistycznie to jak wyglądało życie na statku wielorybniczym. Poczynając od majtka, przez lekarza pokładowego a na kapitanie kończąc. Bród, smród, choroby weneryczne, wszawice, gangreny, narkotyki, alkohol, sodomia, morderstwa, to dopiero wierzchołek góry lodowej.

Sceny polowania na foki do tej pory wywołują niemały sztorm w moim żołądku.

A to tylko połowa serialu. Druga połowa pokazuje nam ciężkie i jakże różne od znanego nam życie Eskimosów. To jak ciężko było i pewnie nadal jest przetrwać w tak skrajnych warunkach. Film jednak nie przestaje być ciężki w odbiorze. Nadal mamy sceny brutalne i bardzo dosłowne. Nie zmieni się to do samego końca dlatego sugeruję dobrze przemyśleć dobór przekąsek na seans.

Miniserial oceniam jako bardzo dobry, wręcz fenomenalny i zjawiskowy. Warty obejrzenia, choć zdaję sobie sprawę i lojalnie ostrzegam, że nie każdy z was da radę go obejrzeć do końca. Nam się udało i nie żałuję. Rzadko mamy okazję oglądać dobre, konsekwentne kino, bez uproszczeń i najazdu kamery na przysłowiowy „kominek” w ramach autocenzury niektórych scen.

Serdecznie polecam twardym kinomaniakom! 

PS. Serial jest na podstawie książki, ale nie sięgnę. Wystarczy mi to, co nie da się odwidzieć. Przeczytać opis tego to już za duży hardkor.

Motylek Magda