Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gry Planszowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gry Planszowe. Pokaż wszystkie posty

Wsiąść do Pociągu Europa


Na początek tytuł, który tuż przed końcem roku wzbudził nasze szczególne emocje zakupowe, czyli Wsiąść do Pociągu – Zjednoczone Królestwo i Europa.

Jako, że do tej pory posiadałyśmy samodzielny dodatek do gry Kraje Północy, postanowiłyśmy zamówić sobie Zjednoczone Królestwo, bo ktoś nas poinformował, że da się.
Nie da się. ;p
A wszystko rozbija się o ilość pociągów.

Teraz dla tych, którzy kiedykolwiek się nad tym będą zastanawiali:

Gra Wsiąść do Pociągu Europa zawiera po 45 pociągów.
Gra Wsiąść do Pociągu Kraje Północy zawiera po 40 pociągów.
Gra Wsiąść do Pociągu Zjednoczone Królestwo nie zawiera pociągów, ale do gry Wielka Brytania wymaga 35 pociągów, a do gry Pensylwania wymaga 45 pociągów.

Dlatego też, jedyną opcją by zagrać w obydwie gry z dodatku Zjednoczone Królestwo, jest posiadanie Wsiąść do Pociągu Europa…
Ufff… Masakra. Dowiedziałyśmy się o tym dwa dni przed Wigilią. Poleciałyśmy jak głupie do lokalnego zdziercy z zabawkami i przepłaciłyśmy dobre 40 zł za Europę.
Na całe szczęście sama gra i frajda jaka płynie z układania małych plastikowych pociądżków na planszy zrekompensowała nam straty z nadwyżką.
Jest to jedna z tych gier, gdzie po zakończonej rozgrywce, każdy gracz jest od razu gotowy i chętny by rozegrać następną partię.
Proste i przejrzyste zasady pozwalają w zasadzie od początku już po kilku minutach zasiąść do rozgrywki.
Każda gra jest inna i każda budzi niesamowite emocje.

Z miasta do miasta budujemy trasy i realizujemy cele. Jaką taktykę obierzemy? Jak będziemy się rozwijać? Czy postawicie na krótkie i liczne połączenia? Czy też zdecydujecie się na długie trasy i przeprawy promowe? Skupicie się na centrum mapy czy też będziecie budować liczne górskie tunele na jej obrzeżach?
Opcji jest mnóstwo i ciężko powiedzieć która taktyka jest najlepsza. Jak do tej pory, na wiele rozgrywek wydawało mi się, że wygrywam, gdy nagle, po podliczeniu punktów okazywało się, że jednak ktoś był lepszy!

Poza samymi niesamowitymi walorami rozgrywki trzeba też wspomnieć o tym jak gra wygląda. A wygląda naprawdę zacnie. Przepiękne ilustracje na przecudnie zdobionych kartach, sprawiają, że ma się wrażenie, że trzyma się w ręku coś naprawdę niepowtarzalnego. Wygląd planszy czy nawet malutkie plastikowe pociągi dają niesamowity klimat i odczucie w trakcie rozgrywki. Budują wspaniałą atmosferę.
Gra trwa dość długo w podstawowej wersji i całkiem krótko w przypadku Wielkiej Brytanii. Bez względu jednak na długość rozgrywki nie ma szans się nudzić. Cały czas się coś dzieje i cały czas mamy wrażenie, że za chwilę zabraknie nam czasu na zrealizowanie wszystkich celów.
Musicie spróbować sami. Nie ważne, co ja napiszę dopóki nie poczujecie tej niesamowitej atmosfery gry, nie zrozumiecie.

UWAGA, Gra nie wymaga bycia miłośnikiem kolejnictwa. Ja zasadniczo kolejnictwo mam w daszku co nie przeszkadza mi cieszyć się jak dziecko z gry Wsiąść do Pociągu. Gry wartej każdej ceny.

Magdalena Motylek vel Anyari Tanake 🦋

Ex Libris


W nasze łapki wpadają kolejne gierki planszowe i chyba już najwyższy czas zacząć skrobać na ich temat jakieś recenzje. Zaczynam więc od tyłu, czyli od naszego najnowszego nabytku: Ex Libris!
Powiem szczerze, że kiedy po raz pierwszy usłyszałam o tej grze, to jakoś tak... no nie zapałałam szczególnym pragnieniem posiadania. Ale jeśli mamy do wyboru podbój kosmosu, rozwój cywilizacji, walkę z potworami w podziemiach a z drugiej strony na szali ląduje układanie książek na półkach w jakiejś zakurzonej bibliotece... Sami rozumiecie, prawda?
Na całe szczęście, okazało się, że to nie taka zwykła biblioteka, a magiczna i nie jedna ale jest ich kilka do wyboru. Tematyka książek również jest iście fantastyczna. No cóż... to już zaczęło do mnie bardziej przemawiać.

Co znajdziemy w pudełku? Ano tu wszystko jest pięknie wykonane i klimatyczne. Rysunki są spójne, kolorowe, zabawne i bardzo ładne. Pierwsza w naszych łapkach ląduje instrukcja. Prosta, dokładna i pełna przykładów. Ja po jednym przeczytaniu byłam w stanie rozpocząć grę, i już nie zaglądać do niej zbyt często (może 3 razy w trakcie całej rozgrywki?). Dalej mamy karty pomocy. Moim zdaniem zbyt duże, nieporęczne i wydrukowane na zbyt cienkim papierze/kartoniku. No właśnie na papier to, to jest za grube a na kartonik zdecydowanie za cienkie. Dodatkowo zawierają te same informacje co na kafelku lokacji, więc w razie wątpliwości i tak trzeba szukać rozwiniętego opisu w instrukcji.
Dalej mamy tabliczkę punktacji wraz ze zmywalnym mazakiem. Super pomysł! Wreszcie nie muszę się szarpać z robieniem prowizorycznych tabelek na 1000 karteczek, pomazanych i nieczytelnych. Naprawdę super pomysł i klimatycznie wykonany dodatek.

Następne w kolejności są żetony i pionki. Tu również nie ma się do czego przyczepić. Choć jestem zwolenniczką wsadzania figurek nawet do "Grzybobrania" (zawsze jest co malować) tak tutaj bardzo fajnie sprawdzają się drewniane, wycięte w fajne kształty i pomalowane na ładne kolory pionki. I tak Czarownica, wygląda jak czarownica, Mól Książkowy wygląda jak mól książkowy etc. Wyjątek stanowy galaretowaty sześcian, który jest z półprzeźroczystego tworzywa.

Kiedy już nacieszymy się pionkami pora na rewelacyjne kafelki lokacji i samych bibliotek. Wykonane na mega grubym kartonie, bardzo dobrej jakości. Świetnie się sprawdzają w grze. Ilustracje są świetne, po prostu cud, miód i orzeszki. Jedyne czego mogę się czepić to czasami niejednoznaczne opisy w interpretacji których, nawet instrukcja nie jest w stanie pomóc. Dla nas to akurat drobiazg, bo potrafimy poprawić i dostosować sobie zasady bez strat dla mechaniki. Rozumiem jednak, że dla niektórych może to być problem.
Karty książek to wisienka na torcie tej gry. Każdy z pięciuset paru woluminów ma swój tytuł, każda karta ma swój numer katalogowy a w sumie kart jest 152. I łał, taka kombinacja daje niesamowitą regrywalność tytułu.
Na koniec została nam sama plansza o niestandardowym, podłużnym kształcie. Co ciekawe w tej grze, plansza jest tylko dodatkiem i tak naprawdę, całą grę można by rozegrać bez jej pomocy! Dobrze jednak, że jest ze względu na walory estetyczne.

Jak się grało? No na początku pojawił się strach, czy ja w ogóle zdołam z tych kart ułożyć jakąś sensowną bibliotekę? Ale w miarę rozgrywki wszystko zaczęło do siebie pasować. Parę razy złapałam się na tym, że pospieszyłam się z wykładaniem kart niepotrzebnie blokując sobie tym samym rozwój biblioteki. Bawiliśmy się świetnie i bardzo często będziemy wracać do tego tytułu. Ja już planuję kilka taktyk do przetestowania.

Jak najbardziej polecam!

OCENA
Jakość wykonania: (minus za nieporęczne, cienkie karty pomocy)
⭐⭐⭐⭐
Zawartość pudełka:
⭐⭐⭐⭐⭐
Zasady/mechanika: (minus za niejednoznaczne opisy niektórych lokacji)
⭐⭐⭐⭐
Zabawa/Fun:
⭐⭐⭐⭐⭐
Regrywalność:
⭐⭐⭐⭐⭐

Magdalena 🦋