Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trylogia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trylogia. Pokaż wszystkie posty

Córki bogini Mokosz

 


Po Wilczej Dolinie długo szukałam Słowińskiej wioski, w której będę mogła troszkę pomieszkać... I trafiłam do Leszygrodu. Już dawno miałam pierwszy tom, ale okazało się, że to seria, więc cierpliwie czekałam na więcej i teraz już mogę wkroczyć... I Was także zachęcam.

Warto było czekać.

Kiedy nadszedł moment, że na urodziny dostałam dalsze tomy wyruszyłam w podróż do Leszygrodu. Wyczekiwałam tej przygody i udało się w tym roku wyruszyć bez obaw o brak dalszego ciągu. Na wstępie wspomnę, że kupowanie tomów na bieżąco to ponoć najlepsze wsparcie dla Autorów.

Pani Elwira poetycko wprowadziła mnie w ten ciemny tajemniczy las do małej chatki, a ja zupełnie nie spodziewająca się ogromu tej przygody dałam się wciągnąć, choć dawkowałam sobie jak mogłam. To od pewnego momentu już nie było siły, by mnie oderwać od książki.

Czytałam z zapartym tchem śledząc losy rodzeństwa i jestem ciekawa, co dalej, ale chwilka oddechu...

Poznajemy rodzinę mieszkająca w Leszygrodzie, gdzie nie jest łatwe, a utrzymanie się z własnej ziemi, jak wiemy, to ciężka praca. Śledzimy ich losy od narodzin najmłodszego dziecka...

Nie mogę Wam zaspoilerować, co się zadzieje w ich życiu ani jak poprowadzą Losy. Mogę tylko powiedzieć, że dostałam w końcu historię, gdzie są słowiańskie motywy na taką miarę na jaką mi ich brakowało!

Z zapartym tchem szczególnie śledzę losy najmłodszej. Ale w zasadzie to i braci i sióstr. I jestem strasznie ciekawa, jak to wszystko się potoczy, więc kończę tę recenzję, bo drugi tom mnie woła.

Świetnie mi się czyta i czuję, że odnalazłam słowiański świat, w którym czuje się jak w domu!

A niełatwo o to po Wilczej Dolinie, w której mieszka moje serce. Teraz część tego serca mieszka w Leszygrodzie. 

I dodam na zachętę, że poza tą są jeszcze trzy książki, więc prędko z tej wioski nie wybiegnę.


Czerwona Królowa

 

A teraz powiem Wam, co mnie zjadło na cały ostatni weekend lutego - premiera serialu Reina Roja - calutkie 10 odcinków! Że jestem po całej trylogii to myślałam, że może będzie dla mnie oczywiste, ale świetnie się bawiłam i jakoś taka duma byłą, że brałam udział w akcji recenzenckiej tej książki i naprawdę szczerze polecam!

Jak zobaczyłam plakat to bałam się doboru aktorów, ale nie - jest wg mnie idealnie i bardzo mi się podoba! Pochłonęłyśmy cały serial w dwa dni - masakra, ale i fajne uczucie się tak odciąć. Tym bardziej, że miałam moją kochaną Sansę na szpitaliku, więc ucieczka udana i czekam na więcej!

Każdy kto książki nie czytał spokojnie połapie się w akcji - Motylowa mi świadkiem, że zaczaiła wszystko i też jej się bardzo podoba! Książkę też może przeczyta, ale na razie leży nad nią ogromna wieża książek pana Mortki z tego samego wydawnictwa, co ja czytałam trylogię Czerwonej królowej i ostatnio prequel - Wydawnictwo SQN.

Sam autor zapewne jest dumny, bo nbaprawdę świetnie zagrany serial, ani chwili wytchnienia, a w międzyczasie trochę wstawek z przeszłości i genialność oraz superinteligencja Antonii Scott przeplatana bardzo fajnym humorem Rudego 😂

Polecam Wam pochłonąć serial jak i zarówno wszystkie książki Juan Gomez-Jurado!

DK

Wszechświaty - Utopia -

 

Co tutaj się zadziało to wie tylko ten, który przeczytał ostatnią stronę tej trylogii. Nadal uważam, że powinno się czytać jak ma się wszystkie trzy książki - bo wierzcie mi po zakończeniu będziecie chcieli iść dalej, a po tej trzeciej części mimo wszystko chcielibyśmy więcej...

Ale autor na ten temat coś nam pisze w książce i ja tego nie mogę Wam zdradzić. Powiem tylko, że ta trylogia to była świetna przygoda dla mojej wyobraźni i umysłu, ile tutaj refleksji przekazał autor... Jaka tutaj dość trafna przestroga też jest przekazana dla nas ówcześnie żyjących...

Fizyka kwantowa umożliwiła tutaj bardzo wiele, ale i pewne paradoksy też są... Nie zagłębiam się, bo się nie znam na tyle dobrze, ale mi się to wszystko, jak to autor przedstawił podobało...

Zaczęło się niepozornie, a to, co działo się tutaj... O zakończeniu nie mogę nic powiedzieć. Na pewno będę tęsknić za tą historią. Pozostanie we mnie na zawsze. Autor naprawdę miał pomysł i dał go światu - chyba nie napisał nic więcej. Może dlatego właśnie ta seria wydaje mi się wyjątkową. Bo kto wie, może też mamy kilka swoich Wszechświatów?

A książkę polecam w każdym wieku, bo dorosły się tez będzie świetnie bawił!

DrevniKocurek

Wszechświaty - Pamięć -

 

Jestem po przeczytaniu drugiego tomu i upewniona, że trzeba mieć wszystkie 3 książki, żeby czytać...

Tutaj poznajemy dalszy ciąg historii Jenny, Alexa i Marco. Muszę powiedzieć jednak, że jest tutaj już dużo zwrotów akcji i wiele rzeczy jest tylko wspomniane... Musimy się po prostu wczuć - dać porwać.

Już wiem o co chodzi narzekającym na książkę, ale ja odbieram brak rozległych opisów i szczegółów jako swoiste przesłanie. Migawki. Tak jak migawki innych wersji żyć może ujrzeć Jenny czy Alex, tak i my dostajemy od autora migawki, gdzie nasza wyobraźnia musi popracować sama.

Wciągnęła mnie ta historia i o ile na początku ciężko było mi się wczuć tak teraz wciągnięta całkowicie zaczynam trzeci tom. Wizje przedstawione przez autora podobają mi się i odbieram na je na razie jako hmm takie jakby ostrzeżenie dla ludzkości? Zobaczę w co mi się to ułoży po ukończeniu serii.

Jest to świetny materiał na serial albo film i to prawda, ma się czasem wrażenie, że to gdzieś było, ale... Ja lubię takie powieści i filmy. Podobnie jak np. z ostatnio recenzowanym tutaj "Twórcą" - może to nic nowego, nie wyrywa z butów, ale...

Lubimy takie historie, coś je do nas ciągnie i oglądamy/czytamy o tej naszej alternatywnej przyszłości z zaciekawieniem...

Trylogię polecam nadal.

DK

Wszechświaty

 

Muszę podkreślić, że warto czytać jak ma się wszystkie części. Mnie wciągnęła ta historia i naprawdę widzę tutaj świetny materiał na serial. Pewne rzeczy autor mógł rozwinąć, ale z drugiej strony nie jest to jakaś wada. 

Teoria wszechświatów jest nadal żywa w dyskusjach o istnieniu. Sama miałam momenty, gdy miałam przeczucie i możliwe, że wtedy świat rozczepił się na wersję, gdy np. nie złamałam nogi, mój kotek nadal żyje albo nie wybrałam takich studiów jak w tym świecie. 

Myślę, że to jest bardzo ciekawa teoria, a autor chce pokazać właśnie taką wizję świata. Choć sama relacja Jenny i Alexa nie jest skomplikowana to ich historia oraz Marco pokazuje tę możliwość Wieloświatów. 

Mi się podoba, dlatego zaczęłam kolejny tom i pewnie przy nim napiszę coś więcej. Teraz czuję się zaintrygowana i pochłonięta do reszty. Ciekawi mnie co będzie się działo w drugim tomie pt. " pamięć". 

A i rozumiem niskie oceny - nie każdy zna tę teorię i może oczekiwał większych wyjaśnień czy teorii. Dla mnie znającej temat jest wystarczająco i obrazy jakie przesyła mi ta książka, wizję świata alternatywne historie - uwielbiam to, gdzie to prowadzi moją wyobraźnię, umysł i myśli. Jakie budzi to refleksje - niesamowite. 

Polecam Wam czytać, ale tylko jeśli macie wszystkie 3 części. 

Mroczne Materie | Zorza Polarna | Delikatny nóż | Bursztynowa Luneta

 

Właśnie skończyłam trzeci tom tej trylogii i muszę powiedzieć, że bardzo mi się podobało! Ale zastrzegam - ja to czytałam jako fantasy - bez odwołań do rzeczywistego świata. Słyszałam, że niektórzy nie lubią Pullmana za temat Kościoła, ale ja uznaję, że to jest fantasy i inny świat - więc inne realia itd.

Im więcej takich jakby dla dzieci książek czytam tym bardziej wydaje mi się, że to jest najfajniejsze fantasy jakie można poczytać dla relaksu, ale żeby przeżyć niesamowitą przygodę z mnóstwem światów, stworzeń i wydarzeń...

Koncepcja dajmonów - komu by się nie podobała? Wyobraźcie sobie, że macie takiego dajmona np Kota i on wszędzie z Wami chodzi - do pracy, do szkoły, wszędzie... Coś wspaniałego! A ta mnogość przygód i jak to wszystko się złożyło w całość - mi sie bardzo podobało!

Być może powinnam w następnej kolejności odważyć się i sięgnąć po Władcę Pierścieni? 

Póki co oczarowana światem Lyry i jej przygód zaczęłam serial na HBO, żeby zostać w tym świecie chwilę dłużej.

Książkę polecam - ostatni tom, choć najgrubszy przeczytałam bardzo szybko. Tyle co się działo w całej serii... A zaczęło się niewinnie - poszło zupełnie w inną stronę niż myślałam. Nie mogę jednak spoilerować, bo odbiorę Wam całą zabawę. 

Pullmann napisał dwa tomy nowej serii Księga Prochu. Czekam zatem na jej trzeci tom, by do świata Lyry powrócić. Póki co mam ze świata książki kupione za 12.99 i czekają ze mną na półce. Oby nie za długo to trwało.

Polecam książkę - naprawdę warto! I na polecam w nowym tłumaczeniu, bo poprzednie z tego co się zorientowałam było niedopracowane. 

Warto!
DK