Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zombie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zombie. Pokaż wszystkie posty

Na zewnątrz

 

Na Netflix pojawiła się ciekawa pozycja postapo - oczywiście że z zombie.

Zasiadłyśmy do tego filmu oczekując akcji i w ogóle zombie. I się nieco zdziwiłyśmy, ale pozytywnie zostaliśmy zaskoczone. Otóż film jest psychologicznym thrillerem i horrorem. Obserwujemy człowieka w potrzasku, gdzie rzeczywistość go osaczyła i naprawdę ciężko wyobrazić sobie jak samemu by się zachowało...

Film nie jest typowym filmem akcji o zombie. A psychologicznym dramatem z zombie w tle. Moim zdaniem bardzo dobry film.

Apokalipsa Z

 

Na prime pojawił się ostatnio film o zombie. "Apokalipsa Z" to jest niedostępna obecnie do kupienia trylogia książek. Ucieszyłam się więc, że jest ekranizacja.

Nie potrafię powiedzieć na ile trafna, bo książek nie ma nigdzie, ale mi się film bardzo podobał. Fani Walking Dead nie będą zawiedzeni. No może tym, że jeszcze nie ma pozostałych części.

Film jest świetnie zrobiony, przez cały czas kibicowaliśmy bohatrerom. Może i pewne sprawy się nie do końca potoczyły po myśli, ale... Mi się oglądało super i mam nadzieję, że powstaną kolejne filmy.

Najlepszy był oczywiście kot.

Polecam.

The Walking Dead (serial amc)

 

No i skończyła się moja wieloletnia przygoda... A zaczynałam i wracałam do początku kilka razy. A to miałam przerwę, a to serial był tam, gdzie nie miałam wykupionego dostępu...

Żeby nie spoilerować o całości powiem tak, że uwielbiam! Ten klimat, różnie historie, różne spojrzenia... Grupy z różnymi ciekawymi sposobami na przetrwanie w tym świecie po apokalipsie... Różnorodność jaka występuje w tym serialu to jest TO. Nie nudziłam się!

Początkowo miałam opory, bo do widoku zombiaków trzeba się jednak przyzwyczaić. Dość dosłowne sceny chyba są domyślne w tego typu tematyce - początkowo przez palce, ale potem już poszło. A jak już się wciągnęłam w historię to czekałam na pełny sezon, żeby na kilka dni oderwać się do tamtego świata.

Wiadomo, nie chciałabym w takich czasach żyć, ale jest coś w tym, że lubimy takie seriale oglądać. Tyle wątków, postaci, historii... Nierzadko człowiek się przywiązał, a tu taki los, że się płakało razem z bohaterami. Ostatnie sezony miały co prawda mniej takich wątków, ale naprawdę ich wszystkich polubiłam... Można się zżyć i płakać potem, więc uprzedzam, żebyście dobrze przemyśleli temat!

Bez zdradzania ostatniego odcinka ostatniego sezonu powiem co wiem: szykują się filmy, w których poznamy dalszy ciąg! Osobiście się nie mogę doczekać! I uwielbiam ten klimat! Dlatego teraz zaczynam "Fear the Walking Dead" i cieszę się na każdy kolejny serial ze świata :) Ja wytrwałam do końca i nie żałuję, a Motylowa po zniknięciu Ricka sobie odpuściła - mięczak ;P

Drevni Kocurek