Czerwone piwo królowej

 

Alicja Czarnecka Suls Wydawnictwo Mięta 

Dawno mnie tak nie wciągnęła tak wielowątkowa i wielowarstwowa historia! 

Książkę czyta się rewelacyjnie dzięki niedługim rozdziałom, a do tego nie gubiłam się mimo przeskoków między bohaterami i czasami.

Poznajemy rodzinną tajemnicę, która łączy mieszkającego w Londynie Michała oraz Walerię z Chmielnika...

Autorka tak nas wprowadza w powieść, że Czytelnik niczym detektyw szuka po nitce do kłębka o co w tym wszystkim chodzi...

I jednocześnie nie mogłam przestać czytać, bo musiałam dowiedzieć się, jak to wszystko się rozwiąże! Książka wzbudza naprawdę wiele emocji, aż Czytelnik kibicuje bohaterom i złości się na okoliczności...

Nie mogę zdradzić zbyt wiele, bo to jest tak wielowątkowa książka, że zepsułabym Wam zabawę w rozwiązywaniu zagadki.

Pisarka opowiada historię tak świetnie, że czułam się jakbym słuchała jej przy kominku nad kubkiem kakao... Jesteśmy prowadzeni przez nią tak, jakby była prawdziwa, a nie o fikcyjnych bohaterach...

Świetny materiał na jakiś serial. Poważnie mówię.

Jest to debiut obyczajowy, ale mi się bardzo podobało. Jak dla mnie totalne 8/10 🍺

PS. Na końcu książki jest mała niespodzianka, ale musicie odkryć ją sami.

3 komentarze:

  1. Wydaje mi się, że to taka książka konkretna napisana ludzkim jezykiem i przez to przyjemnie się ją czyta.

    A tak poza tym... Właśnie wydałem książkę. Chciałabys o niej napisać? Za parę dni planuje czynności promocyjne.

    OdpowiedzUsuń
  2. A porównanie do opowieści przy kominku z kubkiem kakao — cudowne! ☕️📖 Takie słowa od Czytelnika są dla autora bezcenne. Dziękuję również za 8/10 i za rekomendację serialową — biorę to jako ogromny komplement! 😉🎬

    Mam nadzieję, że niespodzianka na końcu książki również wywołała uśmiech. ❤️

    OdpowiedzUsuń