Wydawnictwo Mięta Magdalena Krauze
Nie mogłam spać, więc sięgnęłam po kolejną książkę że stosiku obyczajowek Wydawnictwa Mięta. Tym razem padło na "Utracona miłość".
Książka wciąga od pierwszych stron, widać, że Autorka ma już doświadczenie w powieściach.
Poznajemy historię Majki i Michała. Bardzo mi się spodobał zabieg, gdzie poznajemy najpierw ich przeszłości, a później wracamy do czasów obecnych.
Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Taka idealna na letni poranek lub wieczór historia o drugich szansach i utraconych nadziejach... Czy uda się na nowo ułożyć życie? Czy wszystko pójdzie po myśli Mai?
Książka jest nieco przewidywalna, ale polecam na gorszy czas, bo czasami zwyczajnie człowiek chce przeczytać coś lekkiego z nadzieją na dobre zakończenie.
Nic mi się tutaj nie dłużyło, widać, że Pisarka nie pierwsza historię tworzy i książka jest doskonale ułożona oraz zaplanowana od początku do końca.
Polecam i mam nadzieję, że trafię jeszcze na inne historie Autorki.
Prosta, nieskomplikowana historia dla niewymagających - takie 6/10.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz