Wisielcza Góra

 

Książka czytana w ramach #autormiesiąca Agu Czajkowska Paulina Hendel Wisielcza Góra czekała długo na półce i się doczekała.

Czytało mi się bardzo przyjemnie, choć jest to książka także dla młodszych czytelników. Traktowałbym ją jako wstęp do poznania świata Żniwiarza i Zapomnianej Księgi - obie serie kocham i polecam! ❤️ 

Poznajemy rodzeństwo, które wyprowadza się do miejscowości niewidocznej na mapach... Zostają pod opieką ciotek, które mają dość osobliwego Kota...

Cała wioska wydaje się być nieco nawiedzona - dziwne zwyczaje, zacofanie, brak internetu, nowi koledzy... 

Siekiera... A nie co ja wam będę. Sami przeczytajcie.

I wszędzie sowy! To widać już na okładce i to nie jest koniec.

Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Paulina Hendel ma to coś w sobie, że jej książki czytają się same. Udowadnia to nie tylko słowiańskimi seriami, ale także książkami w Wydawnictwie Mięta. 

Przy okazji wspomnę, że ma być wznowienie Żniwiarza. A Wisielcza Góra to doskonały wstęp. Nie tylko dla młodszych. Jednak jak już znacie obie serie to może być ciężko Was zaskoczyć 🐈‍⬛

A ja i tak pewnie drugie wydanie Żniwiarza będę zbierać...

Polecam! 🦉

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz