Trzy dni Świąt

Kolejny klimat świąt w miniserialu - tutaj mamy z kolei historię trzech sióstr i niezwykłych wydarzeń. Klimat domku na odludziu wprowadza nastrój niepokoju, ale także intryguje. Sceneria gór, stroje, zmiany w tle co odcinek kuszą, by obejrzeć wszystko jeszcze raz patrząc na zmieniające się tło - co odcinek to przecież inne czasy.


Poznajemy siostry w każdym odcinku w innym wieku. Zaczynając od młodych nastolatek rosnąć wraz z nimi mniej więcej co 10 lat. Niezmienne  jest miejsce spotkania - dom rodzinny na odludziu, gdzie wszystko miało swój początek... Poznajemy rodzinne tajemnice - inne za każdym razem. Aż do nieuchronnej puenty w ostatnim odcinku.

Początkowo podchodziłam sceptycznie, ale w efekcie jestem zachwycona pomysłem twórców. Pokazali w trzech odcinkach wzruszająca, ciekawą historię. Oglądałam wszystkie odcinki po kolei zbyt ciekawa, co będzie dalej. Nawet nie pamiętam, czy przeskok czasowy był zaznaczany. Wyciągnęłam się bez reszty - warto! Trochę mi tu Almodovarem pachnie, a jego lubię.

Zdecydowanie polecam - piękny miniserial z przesłaniem.

Drevni Kocurek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz