Siewcy Koszmarów

 

Martyna Raduchowska

Czy można odróżnić jawę od snu? Czy na pewno wszystko się udało? Czy na pewno wszystko się kończy? A może się zaczyna?

Czwarty tom przygód Idy Brzezińskiej jest wg mnie najpiękniejszy! I widzę tutaj jak wielką drogę przeszła pisarka razem z Idą - obie rozwinęły skrzydła i mają więcej doświadczenia...

Książka jest smutna, ale przecież cała seria o Idzie na taki swój niepowtarzalny klimat. Jest też najpiękniej wydana seria w Wydawnictwie Mięta. 

W czwartym tomie jest więcej poetyckości i dla mnie to jest ogromny plus. Poznajemy historię, których nie znaliśmy wcześniej. Jedyne co, to trzeba znać opowiadania z poprzednich tomów, więc jak ktoś ma stare wydanie to polecam zaopatrzyć się w te piękne perełki. 

Przyznam, że miałam stare wydanie na półce, ale dzięki akcji recenzenckiej Wydawnictwa Mięta poznałam tę historię wcześniej - i to jest wg mnie perełka w polskiej fantastyce. Nie znalazłam takiego klimatu w innych seriach.

Seria Martyny Raduchowskiej jest wyjątkowa i bliska mojemu Sercu. Towarzyszyła mi w ciężkim okresie i podnosiła na duchu. I podobnie jak ten tom - daje nadzieję.

Bo wszystko będzie dobrze, prawda?

Czekam na cześć piątą. A cała seria dla mnie jest wyjątkowa i warta przeczytania. Ma honorowe miejsce na mojej półce.

Czytajcie Idę, bo to naprawdę piękna historia od zagubionej dziewczyny po walcząca kobietę.

1000/10 🩵🩵🩵

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz