20:32

 

No to Pan Marcin Mortka zaskoczył nas nie na żarty. I choć sam przyznaje, że to nie jego klimaty i ciężko mu się pisało tę książkę, to uważam, że efekt finalny jest piorunujący. Z resztą Miasteczko Nonestead również uważam za świetną powieść. Tak więc nie tylko fantastyka z humorem, ale również poważne tematy w zupełnie innym stylu są dziełem spod pióra świetnego pisarza. 

Choć niewiele mogę tu zdradzić, wręcz nic jeśli mam wam nie popsuć całej zabawy to powiem jedno. Książka wciąga, i daje ten realistyczny feel, że czujemy empatię do bohaterów, że zdarzenia mogą się naprawdę wydarzyć. Postacie nie są przerysowane, mają głębię i sprawiają wrażenie jakbyśmy ich znali.

Historia jest gęsta, trzymająca w napięciu i pełna grozy. A zakończenie? Mnie rozłożyło na łopatki. Lepiej nie dało się tego skończyć. Tu małą sugestia dla Pana Marcina. To można pociągnąć dalej. I mam wrażenie, że jest to materiał na epicką powieść gdzie 20:45 byłaby swoistym prologiem do tego co będzie się działo dalej. Zostawiłabym za to styl i klimat, który już mamy. 

Nie sugeruję, że Kociołek czy Morza Wszeteczne są złe. Są skrajnie inne i choć sam pisarz źle się czuje w takich klimatach to mam wrażenie, że w bólach powstają największe dzieła. Poprzez pisarską mękę może Pan wykuć coś wspaniałego. 

Z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy. Oby nastąpił. 

Marcin Mortka Wydawnictwo SQN Wydawnictwo SQN Imaginatio 📖 Fantastyka 📚

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz