Czarny Staw


 Wydawnictwo Mięta wydało kolejna świetna książkę o dzieciakach ratujących świat napisana przez Roberta Ziębińskiego. Przyznam szczerze, że po Grzechót tęskniłam za tym klimatem. A tutaj pojawił się Czarny Staw od innego pisarza i - przepadłam!

Kamil ze swoją Mamą przeprowadzają się do babci do właśnie miejscowości Czarny Staw. Nie jest to zmyślone miejsce...

Chłopak opowiada nam o wszystkich swoich przemyśleniach i wszystkim, co się dzieje na bieżąco. Bardzo spodobał mi się ten zabieg.

Poznaje nowych przyjaciół i legendy o Czarnym Stawie... Z paczką przyjaciół starają się rozwikłać tajemniczą sprawę...

Klimat książki jest niesamowity. Można ją przeczytać w jeden wieczór, ale ja polecam delektować się historią, bo jest świetna. Wciąga bez reszty i między rozdziałami zastanawiałam się, co też tam dalej się wydarzy, a jednocześnie nie chciałam tak szybko kończyć książki!

Jako dorosła powiem Wam szczerze, że na takich książkach bawię się najlepiej. Tak, tak, widziałam Stranger Things i też uważam je za świetne. A takie książki pozwalają nam dorosłym przeżyć niesamowitą przygodę. Polecam!

Jestem głód


"Jestem głód" to nie jest książka do herbaty i kocyka, ale do przeczytania czy też przesłuchania wtedy, kiedy będzie można się skupić i wczuć w historię.

Jest to książka autobiograficzna, swojego rodzaju wywiad, pamiętnik... Zdecydowanie jest to książka dla dorosłych.
Poznajemy tutaj dzieciństwo bohaterki, o relacjach z matką, o małżeństwie, o miłości, o relacji z księdzem, o chorobie dziecka, macierzyństwie, a przede wszystkim o relacji z jedzeniem i swoim ciałem...

Wszystko się tutaj że sobą łączy i w tym chaosie jest nić, która prowadzi do kolejnego punktu i do kolejnego... Nie ma nic bez przyczyny, a dalej jest skutek i konsekwencje.

Ciężka smutna historia, ale prawdziwa, nie da się wszystkiego zrozumieć i wytłumaczyć ot tak. Autorka pokazuje nam tutaj swoją osobistą, intymna i bardzo ciężka drogę przez wszystkie przeszkody jakie ja spotykają...

Historia skłania do refleksji - jest kilka ważnych zdań albo nawet więcej, które są uniwersalne i trafią do każdego. Mimo, że nie jestem wierząca i nie znam anoreksji osobiście to uważam, że w tej książkę każdy znajdzie jakiś przekaz dla siebie.

Ciężka, smutna książka, ale i ważna.

Wrony

 

To jest książka, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Na pewno polecam ją pokoleniom lat 80 i 90. Każdy z nas znajdzie tutaj kawałek swojej historii, swojego dzieciństwa. Na pewno ktoś w klasie miał taką koleżankę albo sam miał przykre doświadczenia...

Nie jest to łatwa książka. A wręcz przeciwnie jest ciężka. Skłania do refleksji i walki z własnymi wspomnieniami, demonami... Ktoś powie, że to były takie czasy. Może i tak. Ale tak nie powinno wyglądać dzieciństwo ani nastoletnie lata. Nie tak powinniśmy wkraczać w dojrzewanie, nie w takim klimacie - strachu przed oceną, lęku czy zrobiło się dobrze, wyrzekaniu się samej siebie, by zadowolić innych... 

Książka ta też jest moim zdaniem pewna furtką, że my wychowani właśnie w tamtych latach widzimy wstecz i nie powtarzamy tych historii. Książka jest autobiograficzna, ale myślę, ze jest ona biografią po trochu każdego dziecka z lat 80 i 90... Wtedy byliśmy dziećmi i nie wiedzieliśmy, że otaczają nas takie historie, podobne do naszych własnych... nie wiedzieliśmy, że dzieje się coś złego. 

Niesie nadzieję to, że ten, kto przeczyta, zobaczy w swego rodzaju lustrze swoją przeszłość, siebie i zakrzywi rzeczywistość tak, aby nigdy nie wróciły lęk, strach... Że pozwolimy swoim demonom wzlecieć jak te Wrony i uwolnić się - żyć dalej najlepiej jak potrafimy. A swoje pisklęta chronić przed tym strachem, lękiem, oceną... 

Polecam. 

Usypianka

 

Niektóre książki są napisane tak, że czytając czuje się jakby się wracało do domu. I tak właśnie czułam czytając Usypiankę Karoliny Głogowskiej. Matylda i Hela ponownie wracają na Kociewie. I od razu zaczynają się ciekawe rzeczy...

Pani Karolina umie pisać tak, że wciąga czytelnika od pierwszych stron. Wydawałoby się, że to cienka książka i zarwalam przez nią noc, a z drugiej strony ma bardzo dużo czytelnikowi do przekazania.

Bardzo podobał mi się pomysł ze starym domem, wplatanie historycznych opowieści w treść - do projektu szkolnego Heli...

To wszystko do czegoś prowadzi, ale ja nie mogę Wam zdradzić nic. Powiem tylko, że ta część podobała mi się jeszcze bardziej niż pierwsza. Mam wrażenie, że tutaj jeszcze bardziej spowija nas mrok przeszłości i ukrytych tajemnic....

Chciałabym, aby powstała jeszcze kolejna część o naszych bohaterkach... Może tak jeszcze że trzy tomy? Mam wrażenie, że pani Karolina ma niejedna historię nam do opowiedzenia! I mam nadzieję, że Wydawnictwo Mięta pozwoli nam je wszystkie poznać! :) 

Martwy ciąg

 

Są takie książki, które chce się sobie dawkować, a jednocześnie chce się wiedzieć, co będzie dalej! Tomasz Kozioł miał swój debiut książka pt "Dziewczyna, która klaszcze" dlatego też bez wahania zgłosiłam się do akcji recenzenckiej najnowszej powieści wydanej w Wydawnictwo Mięta.

Poznajemy grupę chłopaków i tajemniczego trenera... Towarzyszymy im przy otwieraniu nowego biznesu. Jak się można domyślić, nie wszystko pójdzie po ich myśli...

Autor powoli wprowadza nas w historię każdego z bohaterów, poznajemy ich przeszłość, bolączki, lęki... Daje nam polubić Andrzeja. I ja mu naprawdę kibicowałam.

Jak samo piękne wydanie sugeruje jest to literatura grozy... I powiem Wam, że takiej grozy to ja jeszcze nie czytałam! Zaczyna się naprawdę dość przerażająco przynajmniej dla mnie... A potem już zaczyna się jazda bez trzymanki!

Pan Tomasz takie dobre pióro, że pozwala się wtopić w historię, być jakby z bohaterami... A jednocześnie, nie wiem, kiedy tyle tych stron minęło! I chcę się więcej Pana książek! Niech pan pisze! 😁

Szczelina Mroku

 

Na początek powiem, że bardzo mi się przyjemnie wracało do świata Naridy. Nie wiem, czy wspomniałam, ale marzy mi się serial Netflixa na podstawie tych książek! Oczami wyobraźni widzę te efekty specjalne i skrzydła...

Wracając do Szczeliny Mroku - tu muszę zauważyć, że dlatego lubię takie debiuty jak Piekielne Niebo - od razu w drugim tomie widzę, że autorka nabrała pewności i książka zdradza jeszcze większy potencjał i talent pisarski! 

Tym razem zaczyna się mrocznie i to też mi się bardzo spodobało. Wizja Piekła już w Piekielnym Niebie bardzo mi się podobała - te zombie i wymarłe miasto... Brrr. Coś w stylu - nie chciałabym tam być, ale czyta się o tym bardzo chętnie - podobnie jak z Walking Dead ;)

Narida tutaj już jest dojrzalsza i ma niemały problem do rozwiązania... Nie spodziewałam się totalnie, że ta historia pójdzie w taką mroczną stronę! I co najgorsze trzeci tom dopiero przed nami i trzeba czekać i cierpieć! ;Do

Czekamy na więcej pani Karolino! 🖤🪽

Steve

 

Bardzo dobry film obyczajowy. Jak dla mnie z potencjałem na miniserial. 

Poznajemy ośrodek resocjalizacyjny i nauczycieli, którzy tam pracują. Walczą ze swoimi demonami jak i demonami podopiecznych. 

Wiadomo, że przyciągnął nas aktor z Peaky Blinders ;)

Świetny film na jesienny wieczór.

Warty obejrzenia, choć łatwy nie jest.

Jednak chętnie zobaczyłabym historie dzieciaków rozwinięte w mini serialu, może w jakimś serialu sprzed wydarzeń pokazanych w filmie.

Polecam!