Alicja Czarnecka Suls Wydawnictwo Mięta
Dawno mnie tak nie wciągnęła tak wielowątkowa i wielowarstwowa historia!
Książkę czyta się rewelacyjnie dzięki niedługim rozdziałom, a do tego nie gubiłam się mimo przeskoków między bohaterami i czasami.
Poznajemy rodzinną tajemnicę, która łączy mieszkającego w Londynie Michała oraz Walerię z Chmielnika...
Autorka tak nas wprowadza w powieść, że Czytelnik niczym detektyw szuka po nitce do kłębka o co w tym wszystkim chodzi...
I jednocześnie nie mogłam przestać czytać, bo musiałam dowiedzieć się, jak to wszystko się rozwiąże! Książka wzbudza naprawdę wiele emocji, aż Czytelnik kibicuje bohaterom i złości się na okoliczności...
Nie mogę zdradzić zbyt wiele, bo to jest tak wielowątkowa książka, że zepsułabym Wam zabawę w rozwiązywaniu zagadki.
Pisarka opowiada historię tak świetnie, że czułam się jakbym słuchała jej przy kominku nad kubkiem kakao... Jesteśmy prowadzeni przez nią tak, jakby była prawdziwa, a nie o fikcyjnych bohaterach...
Świetny materiał na jakiś serial. Poważnie mówię.
Jest to debiut obyczajowy, ale mi się bardzo podobało. Jak dla mnie totalne 8/10 🍺
PS. Na końcu książki jest mała niespodzianka, ale musicie odkryć ją sami.






