Marek Zychla Wydawnictwo Mięta za książkę dziękuję Agu Czajkowska
Zacznę od tego, że ta okładka podoba mi się jeszcze bardziej niż pierwszego tomu. Piękne wydanie, malowane brzegi i twarda okładka.
To wszystko skrywa niepozorna historię, jakiej się nie spodziewałam sięgając po tą dylogię!
Nigdy nie spojrzycie na Wilkołaki tak samo, nigdy nie spojrzycie już na Zombie tak samo.
Marek Zychla stworzył świat o jakim nawet nie próbowało się nikomu śnić. Tu jest groza, tu jest sztuczna inteligencja, tu jest dystopia i postapo, eksperymenty, walka, a jednocześnie wiele wiele zależności i... Po prostu jak wkroczysz w ten świat to już tam zostajesz aż do ostatniej strony. Noce zarywałam, a w pracy byłam myślami z bohaterami.
Bo tutaj się nic nie da przewidzieć! Taki Pisarz to skarb! Dajcie mu tylko pisać i tworzyć, a naprawdę kolejny raz będziemy zbierać szczęki z podłogi...
Przeżyjecie tutaj wszystko od wzruszenia - piękny w obu tomach zabieg z listami, poprzez szok i niedowierzanie, co i jak się może potoczyć...
Autor po prostu nie wiem skąd ma pomysły, ale niech nie przestaje stamtąd ich wyciągać, na Kule!
I dlaczego jak patrzę na okładkę to widzę Twórcy kontury? ;)
Czytajcie Inspektorium i Impostorium - dajcie się porwać tej przygodzie!
I na gwiazdki też już nie spojrzycie tak samo...
Ani na Księżyc.
Dziękuję za możliwość poznania tak niezwykłych, skłaniających do refleksji książek!
Nikt nie pytał, każdy potrzebował! Totalne 10/10.






